Strata ukochanego pupila, zawsze jest czymś traumatyczny niezależnie od tego, ile mamy lat. Gdy przywiązujemy się do naszego czworonoga, którego traktujemy jak członka rodziny, ciężko jest nam się pogodzić potem z jego stratą.

Polityk Leszek Miller według medialnych doniesień, ma trudności z pogodzeniem się ze stratą swojego psa. Ukochana Lola byłego premiera dożyła jednak pięknego psiego wieku szesnastu lat, co według ekspertów jest wiekiem sędziwym w przypadku psa.

W rodzinie Leszka Millera pojawić się ma nowy członek rodziny

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Leszek Miller (@leszekmiller.official)

Luna zatem spędziła prawie dwie dekady szczęśliwego życia w domu kochających ją opiekunów.

Jak się okazuje, były premier Polski zdradził w wywiadzie z mediami, że niebawem w ich domu pojawi się nowy członek rodziny, który z pewnością będzie tak samo kochany, jak Lola. Polityk we wzruszających słowach zdradził najbliższe plany co do miejsca, z którego zabrany będzie następca Loli.

Okazuje się, że państwo Miller postanowili przygarnąć pieska, jednak wolałby trochę odczekać – Niektórzy uważają, że trzeba przygarnąć lub kupić nowego psiaka od razu. Mówię o przygarnięciu, bo coraz więcej mówi się o tym, aby adoptować zwierzaka ze schroniska. Jednak jestem za drugim podejściem, aby poczekać, bo jednak pamięć po zwierzęciu jest dość trwała i nie można mechanicznie podejmować decyzji, aby zmarłego zwierzaka zastąpić nowym – wyznał w wywiadzie polityk.