Choć w Polsce nie ma przykazu, aby prowadzić psa na smyczy i w kagańcu, samorządy mogą same uchwalać poszczególne przepisy w tej sprawie. Niektóre z nich zdecydowały się je zaostrzyć.

Według doniesień portalu „fakt.pl”, w gminie Jerzmanowice-Przeginia pod Krakowem powstał regulamin, który ogranicza możliwości spuszczania psa ze smyczy. Sprawa trafiła do sądu.

Zaostrzenia w gminie Jerzmanowice-Przeginia

Gmina Jerzmanowice-Przeginia zdecydowała się wprowadzić nowy regulamin w sprawie utrzymania porządku. Jak się okazało, miał on kilka kontrowersyjnych przepisów, zwłaszcza z punktu widzenia sympatyków czworonogów.

Prokurator rejonowy z Krakowa-Krowodrzy zdecydował się zaskarżyć cześć punktów, m.in. odnośnie ponoszenia przez właścicieli pełnej odpowiedzialności za zachowanie pupila, obowiązek wyprowadzania na smyczy oraz zakładanie kagańca psom należącym do niebezpiecznych ras.

fot. pixabay

Zgodnie z tym regulaminem, właściciel mógłby spuszczać psa ze smyczy tylko na terenach zielonych oraz własnej nieruchomości gdy jest ona dokładnie ogrodzona i uniemożliwia wydostanie się czworonoga na zewnątrz.

Postanowienie sądu

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał, że gmina rzeczywiście przesadnie zaostrzyła regulamin, ale zdecydował się podtrzymać kilka z jego punktów.

Według postanowienia, gminy mogą nakazać wyprowadzanie psów na smyczy i w kagańcu.

Nałożenie na posiadaczy zwierząt domowych takich obowiązków zmierza bowiem do zapewnienia poczucia bezpieczeństwa innym osobom przebywającym w miejscach publicznych – stwierdził sąd.

Z kolei w sprawie pełnej odpowiedzialności właściciela, jest to sprzeczne z kodeksem cywilnym, który mówi, że osoba nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez zwierzęta, jeśli nie ma w tym jej winy.

fot. pixabay

Odpowiedzialność za psa

Od początku roku w Polsce właściciele psów zaliczanych do ras agresywnych muszą się liczyć z tym, że w razie pogryzienia lub zniszczenia mienia, może zostać nałożona na nich kara grzywny do 5 tysięcy złotych lub nawet kara więzienia.

Właściciele pozostałych psów mogą zostać w takim wypadku ukarani karą jedynie 1000 złotych.

A jak to wygląda taki regulamin u Was w gminach?

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o wydarzeniach z kraju, zobacz: Poważny incydent w Sokolich Górach. Potrzebna była interwencja ratownicza

A także: Kombatanci muszą czekać na rehabilitację. Sprawą zajmuje się Ministerstwo Zdrowia

KR