Teoretycznie świadczenia emerytalne należą się wszystkim członkom społeczeństwa, którzy osiągnęli wiek emerytalny, zakończyli swój etap aktywności zawodowej, podczas której opłacane były składki. Jak prognozuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych, obniżenie wieku emerytalnego poskutkowało pojawieniem się zjawiska deficytu budżetowego.

Skąd państwo weźmie fundusze po 2025 roku

Według specjalistów, których nazwisk media nie publikują, gdyż prawdopodobnie ich nie znają, ów deficyt może w przyszłości być uzupełniany z naszych oszczędności w OFE.

Te niezwykłe rewelacje, do jakich doszli eksperci Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w rozmowie z „Wyborczą” ujawnił dr Łukasz Wacławik z Akademii Górniczo-Hutniczej mieszczącej się w Krakowie. Zdaniem dr Łukasza Wacławika, nasza gospodarka krajowa „zmierza do zapaści”. Jak stwierdził ekspert, rząd może dostrzec jedyny ratunek w podniesieniu nam podatków. Co na to społeczeństwo?

Oczywiście będą musieli je płacić młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy. Pytanie, czy będą chcieli płacić. Podejrzewam, że jak się zorientują, iż większość ich pensji idzie na podatki i składki, wybiorą emigrację.

Czy czeka nas powtórka sytuacji z czasów rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego? Jak twierdzą eksperci Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, już teraz może brakować środków na wypłaty świadczeń emerytalnych, a jak prognozują, będzie coraz więcej obywateli w wieku senioralnym, co jeszcze pogorszy sytuację finansową w kraju.

Co o tym sądzicie?

To też może cię zainteresować: Andrzej Duda opublikował pełną smutku wiadomość. Uznał to za koniec pewnej epoki. Co wywołało takie emocje u prezydenta

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Wykształcenie Justyny Kowalczyk może niejednego zaskoczyć. Stopień naukowy jaki osiągnęła robi wrażenie