Proboszcz poleca wybraną przez siebie firmę organizującą ostatnie pożegnania: Duchowny może mieć z tego wymierne korzyści. Sprawą zajmie się prokuratura

Okazuje się, że wybór firmy pogrzebowej może mieć kolosalne znaczenie, zwłaszcza jeśli jedną z nich poleca proboszcz. Kłopotów można uniknąć, korzystając z porady duchownego. Inaczej sytuacja przedstawia się, kiedy dokonamy odmiennej decyzji.

Jak podają „finanse.wp.pl”, w jednej z miejscowości na terenie województwa świętokrzyskiego miejscowy ksiądz proboszcz poleca wybraną przez siebie firmę pogrzebową. Okazuje się, że duchowny może mieć z tego wymierne korzyści.

Przypadek z województwa świętokrzyskiego

Sytuacja miała miejsce w województwie świętokrzyskim, gdzie pan Karol wybrał usługi jednego z dwóch działających na tym terenie zakładu pogrzebowego.

Pozornie to zdarzenie bez większego znaczenia, a jednak przy organizacji pogrzebu zdarzyło się mnóstwo niespodziewanych kłopotów.

Konkurencyjna firma pogrzebowa Centrum Pogrzebowe zażądała od pana Karola uiszczenia opłaty za wjazd na cmentarz w wysokości 400 złotych brutto.

Źródła tych problemów mężczyzna upatruje natomiast w układach miejscowego księdza proboszcza z zakładem, który bramę za opłatą mu otwierał. Mało tego, bo podobno ksiądz nawiązał z firmą współpracę i otrzymuje 500 zł za zmarłego.

Dlatego też radził panu Karolowi przy wyborze, mężczyzna porad duchownego jednak nie posłuchał.

https://memento-mori-warszawa.pl/

Zdaniem księdza proboszcza

Ksiądz proboszcz zaprzecza jakimkolwiek układom z zakładem pogrzebowym. Niemniej jednak przyznaje, że Centrum Pogrzebowe pełni funkcję administratora cmentarza, dlatego za otwarcie bramy żąda opłaty.

Co więcej, wcześniej te zadania należały do firmy wybranej przez pana Karola, ale zdaniem proboszcza zakład Jana Ząbka nie wypełniał swoich obowiązków należycie.

Stanowisko zakładu pogrzebowego

Centrum Pogrzebowe nie wykazało chęci, aby udzielić jakichkolwiek informacji na ten temat. Konkurencyjna firma Jana Ząbka doskonale natomiast o sprawie wie i potwierdza, że jeszcze niedawno istotnie pełniła funkcję administracji cmentarza, ale kierowała się nieco innymi zasadami:

Do głowy nam jednak nie przyszło, żeby żądać pieniędzy za otwarcie bramy.

wikipedia.org

Oczami pana Karola

Pan Karol zamierza skierować całą sprawę do prokuratury. Mężczyzna potraktował całą sytuację bardzo poważnie:

To nie jest tylko moja sprawa. Wiele innych rodzin przeżywało dokładnie to samo. Mam więc świadków, są dokumenty. Tu nie chodzi o te 400 zł, które trzeba było zapłacić. Tu chodzi o coś znacznie poważniejszego.

 

Uzbierane przez ministrantów podczas wizyt duszpasterskich ofiary nie trafiają do ich kieszeni: „PODATEK MINISTRANCKI” JAKO NOWA FORMA ZAROBKU DUCHOWNYCH. CHŁOPCY MUSZĄ ODDAWAĆ OTRZYMANE PIENIĄDZE

Nie wszyscy otwierają drzwi księdzu po kolędzie: POLACY NIE ZAWSZE CHĘTNIE PRZYJMUJĄ KSIĘDZA PO KOLĘDZIE. WIEMY, KTO ODMAWIA WIZYT DUSZPASTERZOM I DLACZEGO

 

KK