Już za nieco ponad trzy tygodnie ma wejść w życie nowy rozkład jazdy pociągów. W teorii powinien być gotowy od jakiegoś czasu.

Niestety tak się nie stało. Dodatkowo miesiąc przed wejściem w życie rozkładu jazdy PKP Intercity zamroziło sprzedaż biletów, począwszy od dnia 12 grudnia. Początkowo blokada miała się ograniczać do weekendu 13-15 grudnia, w praktyce okazało się, że klienci części linii nie dokonają zakupu na żaden dzień po 13 grudnia.

Blokady sprzedaży – skąd się wzięły?

Jak podaje portal „Wyborcza”, problemy z przedsprzedażą biletów na grudzień wynikają z faktu, że PKP Polskie Linie Kolejowe, będące zarządcą infrastruktury kolejowej, rozpoczęły układanie rozkładu na nowo.

Wszystkiemu winna jest jedna linia: Warszawa – Gdańsk, która zmusiła do zmiany praktycznie całego rozkładu jazdy. Praktycznie w ostatniej chwili okazało się, że niemożliwe będzie planowane podniesienie prędkości w tym miejscu do 200 km na godzinę, przynajmniej nie do czerwca 2020 roku.

Źródło: pkp.poznań.pl

Problem z linią Warszawa Gdańsk

Problem z podniesieniem prędkości na tej trasie nie pojawił się po raz pierwszy. Podobne prace, których koszt wyniósł 10 milionów zł, prowadzono na linii Warszawa-Gdańsk już kilka lat temu.

Na przeszkodzie stanął wówczas problem z kwestiami formalnymi i brakującymi zezwoleniami. Jak się okazuje, z podobną sytuacją mamy do czynienia i tym razem, do tego dochodzi kwestia przeprowadzenia „kompleksowych robót towarowych na całej długości linii” – o czym mówi rzecznik PKP PLK Mirosław Siemieniec.

Wymuszone zmiany i odblokowana sprzedaż

Wolniejsze tempo przejazdu na linii Warszawa-Gdańsk skutkuje przesunięciem się godzin przyjazdu pociągów w pozostałych miejscowościach i koniecznością ułożenia rozkładu jazdy pociągów na nowo. Na szczęście pojawiło się światełko w tunelu.

fot. Travelarz CC BY-SA 3.0 pl

Od 19 listopada kolej zaczęła odblokowywać przedsprzedaż, choć nie dotyczy to wszystkich linii, a jedynie ich części. Dostępne są one między innymi na pociągi kursujące na liniach Warszawa – Gdańsk, Warszawa – Kraków i Warszawa – Poznań. Są jednak połączenia, na których w dalszym ciągu mamy blokadę, jak choćby w przypadku linii Warszawa – Częstochowa.

To też może cię zainteresować: Warszawa. Kierowcy na „podwójnym gazie” biją rekordy, znamy szczegóły

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy dziś: Jako maleńkie dziecko użyczyła swojej twarzy znanej firmie. Pokazujemy, jak się zmieniała od 1931 roku

A.W.