Prezentu, który znalazła pod choinką nigdy nie zapomni. Jest przekonana, że to Boże Narodzenie było najszczęśliwsze i z pewnością zapamięta je do końca życia

Zdjęcie zostało zrobione, gdy minął pierwszy szok i gorączkowe dni. Danielle Lopez uważa, że to Boże Narodzenie było najszczęśliwsze i na pewno niezapomniane w jej życiu.

Po prostu ubrała choinkę i pomyślała – wypędzić spod niej kota Tink, czy pozwolić mu zostać? Z jednej strony nie chciałbym pokonać, ale z drugiej strony Tink lubił zwinąć się w serwetkę w kratę pod choinką tak bardzo, że dziewczyna postanowiła pozwolić jej zostać.

A następnego dnia usłyszała ciche, smutne miauczenie.

google

 

Początkowo Danielle stwierdziła, że jest to drugi kot, Swanki, który miauczy narzekając na brak uwagi. Ale potem miauczenie zamieniło się w głośny pisk i Tink zobaczyła pod choinką kilka maluśkich kociąt! Cała rodzina leżała spokojnie pod drzewem, jakby ktoś celowo zbudował tę cudowną kompozycję!

google

 

Przede wszystkim w tej historii Danielle była zaskoczona, że nie miała pojęcia o ciąży kota. Tink pojawiła się w życiu Danielle w ponure listopadowe popołudnie, okropnie chudy kot, który został odebrany przez personel schroniska na ulicy. Udało jej się nieco przybrać ciałka i dojść do siebie, ale do ostatniej chwili nikt nie podejrzewałby ciąży. A Tink wybrała najlepsze miejsce w domu, aby ożywić świat! Kotka sprawiła swej zdziwionej opiekunce najwspanialszy prezent na Święta!

google

 

Sprawdź także: Bezdomny kot nie czekał i sam znalazł właściciela! Ta historia porusza do łez

Oferujemy: Skandal wokół Filipa Chajzera trwa. „Pytanie na Śniadanie” krytykuje dziennikarza. Padły mocne słowa