Grzegorz Raczak, który jest posłem Prawa i Sprawiedliwości z Gdańska padł ofiarą szantażu ze strony 23-letniej prostytutki. Co się dzieje w tej sprawie?

Raczak jest cenionym kardiologiem, wdowcem i singlem, który obecnie deklaruje się jako wierzący katolik. Najwyraźniej zboczył ze ścieżki wiary bo jak donosi dzisiaj portal wyborcza.pl oraz Fakt.pl regularnie korzystał z usług prostytutki. Gdy kobieta zagroziła szantażem, o całej sprawie zawiadomił prokuraturę.

Szantażowany przez prostytutkę

Według redakcji wyborcza.pl kobieta, z którą spotykał się poseł Raczak zagroziła ujawnieniem zdjęć z ich spotkań żądając jednocześnie znacznej sumy pieniędzy.

Czynności w sprawie mają być prowadzone bardzo dyskretnie z powodu trwającej właśnie kampanii wyborczej, a sama prokuratura nie potwierdza nawet wszczęcia postępowania w tej sprawie.

Dziennik, który ujawnił szantaż, powołuje się jednak na nieoficjalne źródła i podaje, że podejrzana kobieta została w ostatnich dniach zatrzymana w Warszawie. Miała żądać podobno aż 40 tys. złotych.

Komentarz Grzegorza Raczaka

Sam poseł potwierdził, że złożył zawiadomienie.

Przyznaję, płaciłem za spotkania z tą kobietą. Uiszczałem opłatę, bo nie chcę nikogo krzywdzić. Nie chcę się żenić, nikomu nie obiecywałem małżeństwa. Nie dam się szantażować, niczego złego nie zrobiłem – powiedział polityk w komentarzu dla wyborcza.pl

Czy afera wpłynie na karierę posła?

Profesor Grzegorz Raczak ma 61 lat i jest ordynatorem Klinicznego Centrum Kardiologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Mandat poselski objął w 2016 r. w miejsce Andrzeja Jaworskiego. W Sejmie działał m.in. w sprawie dostępu do leczniczej marihuany.

W polityce chcę robić coś dla ludzi. A prywatnie jestem mężczyzną po przejściach. Osiem lat temu umarła mi żona. Jestem singlem, próbuję sobie jakoś ułożyć życie. – tłumaczy poseł.

Grzegorz Raczak działa również społecznie na rzecz Fundacji CorCordi oraz Stowarzyszenia Sercu na Ratunek. Obecnie kandyduje do Sejmu z listy PiS w okręgu gdańskim.

Choć w całej sprawie, poseł Prawa i Sprawiedliwości jest ofiarą, nie wiadomo jak cała sprawa wpłynie na jego wizerunek zwłaszcza na parę dni przed wyborami.

źródło: fakt.pl