Nietypowa sytuacja miała ostatnio miejsce w Koninie. Fani motoryzacji żartobliwie zaprosili policjantów na swój zlot, nie spodziewali się jednak, że ci na nie tak licznie odpowiedzą.

Portal „poznan.onet.pl” opisuje, że funkcjonariusze wlepili aż czterdzieści mandatów i aż pięciu kierowców straciło na trzy miesiące prawo jazdy.

Zaproszenie na zlot

Jedna z nieformalnych grup zrzeszających fanów motoryzacji z Konina postanowiła zorganizować zlot. W mediach społecznościowych kpiąco zaprosili też na niego lokalnych policjantów nie spodziewając się najwyraźniej takich przykrych dla nich konsekwencji.

zdj. policja

Funkcjonariusze zdecydowali się odpowiedzieć na zaproszenie ponieważ pod pozorem takich zlotów, miłośnicy szybkich samochodów często urządzają sobie wyścigi uliczne łamiąc wiele przepisów i zagrażając bezpieczeństwu innych uczestników ruchu drogowego.

Spotkanie wyznaczyli na piątek, a na Facebooku zaprosili także policjantów. Zdając sobie sprawę z ironii zawartej w zaproszeniu, w piątek wieczorem na konińskich ulicach pojawiło się sześć nieoznakowanych bmw i jeden opel insignia, a także klika oznakowanych radiowozów, przeznaczonych do „uczestnictwa w zlocie” – poinformował oficer prasowy konińskiej policji podkom. Marcin Jankowski.

Przykre konsekwencje

Policjanci działający w grupie SPEED w sumie wylegitymowali 46 kierowców. Czterdziestu z nich zostało ukaranych mandatami, a aż pięciu straciło dodatkowo prawo jazdy na kwartał.

40 zostało ukaranych mandatami za zły stan techniczny samochodów, bądź za przekroczenie dozwolonej prędkości. Pięciu kierowców straciło prawo jazdy na trzy miesiące – powiedział przedstawiciel Komendy w Koninie.

Odpowiedź grupy

Akcja policjantów wzbudziła duże zainteresowanie w mediach oraz negatywne komentarze w internecie pod adresem miłośników motoryzacji. W związku z tym organizatorzy zlotu postanowili wystosować odpowiedź na swoim profilu.

W związku z nagonką na naszą grupę w mediach społecznościowych czas na małe sprostowanie… Po spocie zorganizowanym we wrześniu policja zapowiedziała, że na następny przyjadą do nas wszystkimi „siłami” nie kryjąc się gdzie i kiedy ma odbyć się rzeczowe spotkanie „zaprosiliśmy” ich w publicznym wydarzeniu. Każdy uczestnik spotu zlotu zwał jak zwał bierze pełną odpowiedzialność za siebie i swoje czyny i jeśli robi popisówke przed radiowozem musi liczyć się z konsekwencjami – odpowiadają organizatorzy.

zdj. KNR/Facebook

Co sądzicie o akcji policjantów?

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o wydarzeniach z kraju, zobacz: Incydent w warszawskim autobusie. Kobieta obraziła niewidomą

Jeśli interesujesz się wydarzeniami ze świata, sprawdź: Kierowca cudem uniknął wypadku – zdarzenie zarejestrował na nagraniu

KR