Policja ostrzega: oszuści mogą wykorzystywać zdjęcia z Facebooka do przestępstw. Warto wiedzieć, jak się przed nimi zabezpieczyć

Nasze dane mogą być wyłudzone i wykorzystane przez oszustów na wiele różnych sposobów. Często ofiary oszustw nie są nawet świadome, że publikując swoje dane, padają ofiarą przestępstwa.

W przypadku nieuczciwego bankiera, z jakim mieliśmy do czynienia ostatnio, do podrobienia dokumentów wystarczyło wykorzystanie zdjęcia ofiary, pozyskane z sieci.

Bankier oszust

Jak podaje portal „Wirtualna Polska”, 35-letni pracownik banku, jak wszyscy jego pracownicy miał dostęp do danych klientów. Wykorzystywał je w sposób bezprawny do wyłudzania kredytów na nazwiska klientów . Było to możliwe dzięki podrobionym dokumentom.

Pierwotnie policja zakładała, że bankier z Lubina nie działał sam. Podejrzewano, że w cały proceder zaangażowana była kobieta, której służby poszukiwały. Historia okazała się jednak bardziej zaskakująca.

Poszukiwana kobieta

Okazało się, że pierwotnie poszukiwana kobieta nie była żadną pomocnicą oszusta, ale jego… ofiarą. Jak ustalili policjanci „sprawca dysponując wizerunkiem kobiety, bez jej wiedzy, podrobił dokument tożsamości umieszczając na nim jej zdjęcie, po czym usiłował wyłudzić kolejne pożyczki” – można przeczytać w komunikacie na stronie Policji.

Bankier wykorzystał zdjęcie kobiety znalezione w Internecie. Najprawdopodobniej wykorzystał zdjęcie zamieszczone przez ofiarę w jednym z serwisów społecznościowych.

Apel o czujność

W związku z tym, funkcjonariusze apelują do wszystkich o zachowanie szczególnej ostrożności przy dodawaniu w mediach społecznościowych zdjęć, bo mogą one zostać wykorzystane przez nieuczciwe osoby do przestępstw.

Nasze fotografie to nie jedyne dane, jakie zamieszczamy w sieci, które przestępcy mogą wykorzystać w przestępstwach. Fotografie dowodów osobistych, paszportów czy też różnego rodzaju dyplomów mogą okazać się wyjątkowym łupem.

Źródło: fotolia

Ryzykowny eksperyment

Maciej Budzich, który założył portal MediaFun, zdecydował się na przeprowadzenie dość ryzykownego eksperymentu, który polegał na kontrolowanym wycieku informacji dotyczących jego karty kredytowej. Złodziejom wystarczyło 5 minut od momentu publikacji zdjęcia do dokonania kradzieży.

Pieniądze z konta zniknęły błyskawicznie, po niecałych 5 minutach od publikacji zdjęcia w sieci odnotowałem pierwszą skuteczną transakcję. Potem były mniejsze drobne zakupy i próby” – pisał w podsumowaniu swojego eksperymentu Maciej Budzich.

 

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Maciek Budzich (@mediafun) on

Ignorancja może nas sporo kosztować

Wielu z nas ignoruje zagrożenie wynikające z publikacji zdjęć dokumentów bądź nie jest go w ogóle świadoma. Nasz brak rozwagi może się okazać dla przestępców sporym ułatwieniem. Jak się przed tym chronić? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta.

Najlepiej zrezygnować z publikowania w sieci dokumentów zawierających nasze wrażliwe dane. Pamiętajmy, że w Internecie nic nie ginie i każde nasze dane, zamieszczone nawet przez krótki czas mogą zostać wykorzystane do przestępstw.

To też może cię zainteresować: Bankomatowe kradzieże: Z kont znikają pieniądze. Banki ostrzegają przed oszustami

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Kamil Durczok przerywa długie milczenie: Dziennikarz wyznaje prawdę. Jest poważnie chory

A.W.