Prokuratura ustaliła, co dokładnie wydarzyło się feralnej nocy na jeziorze Kisajno. Śledczy ustalili, że motorówką kierował wyłącznie zmarły producent filmowy, a płynąca z nim tajemnicza Ewa O. (27 l.) nie usłyszała żadnych zarzutów. Została przesłuchana przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie wyłącznie w charakterze świadka.

Piotr Woźniak-Starak, znany producent filmowy zginął poprzez utonięcie na jeziorze Kisajno w pobliżu posiadłości na Mazurach. Do wypadku doszło w nocy 18 sierpnia. Służby ratunkowe i policja prowadziły poszukiwania przez kilka kolejnych dni z użyciem specjalistycznego sprzętu.

Z ustaleń śledczych wynika, że mąż Agnieszki Woźniak-Starak wypłynąć motorówką z 27-letnią kelnerką, którą miał poznać kilkanaście minut wcześniej w restauracji, z której jadł kolację z przyjacielem. Zmarły zaproponował kobiecie, że odwiezie ją do domu.

Tajemnicza Ewa O. jest jedynym świadkiem tragicznej śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Bezpośrednio po odnalezieniu ciała producent, prokuratura zdecydowała o wszczęciu śledztwa w sprawie spowodowania wypadku na zbiorniku wodnym ze skutkiem śmiertelnym.

Celem śledczych było ustalenie, kto kierował motorówką. Jak wynika z informacji „Super Expressu” 27-letnia kobiecie, która płynęła z producentem nie postawiono żadnych zarzutów. Kelnerka została przesłuchana przez prokuratura tylko w charakterze świadka zdarzenia, o czym poinformował dziennikarzy „SE” Krzysztof Stodolny, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Zgodnie z ustaleniami śledczych, za sterem motorówki stanął Piotr. Sekcja zwłok wykazała, że zmarły był pod wpływem alkoholu w trakcie kierowania łodzią. We krwi Woźniaka-Staraka wykryto obecność 1,7 promila alkoholu etylowego, a w moczu 2,4 promila.

Bezpośrednią przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa. To skutek obrażeń, jakich doznał 39-latek, gdy wpadł pod wodę. Producent został uderzony w głowę przez śrubę napędową łodzi motorowej. W ten sposób powstał rozległy uraz czaszkowo-mózgowy. Milioner podczas wypadku uderzył głową o śrubę motorówki.

źródło: se.pl