Psikawka to kawiarnia, w której można wypić kawę w towarzystwie psiego przyjaciela oraz poznać innych miłośników zwierząt.

Jak zapewnia portal dobrewiadomosci.net.pl, jest to świetne miejsce zarówno dla ludzi, jak i zwierząt, które już od kilku miesięcy robi w Krakowie prawdziwą furorę.

Pierwsza psia kawiarnia w Polsce

Psikawka wyróżnia się na tle wszystkich innych lokali. Jej pomysłodawcy, Karolina i Tomek, są wielkimi miłośnikami zwierząt i postanowili dać temu wyraz otwierając pierwszą psią kawiarnię w Polsce.

Psikawka to prawdziwy raj dla miłośników psów i dobrej kawy 🙂 – zapewniają właściciele.

W kawiarni można napić się pysznej włoskiej kawy oraz spróbować świeżych wypieków i ciast prosto z pieca. A to wszystko w towarzystwie swoich psich przyjaciół oraz innych ludzi, którzy tak samo mocno kochają zwierzęta.

Na miejscu działa również sklep z ekologicznymi produktami, które przeznaczone są specjalnie dla tych czworonogów i zostały stworzone mając na względzie pozytywne samopoczucie piesków.

Szczytna idea

W weekendy właściciele Psikawki prowadzą akcje adopcyjne. W kawiarni można wówczas spotkać psy ze schroniska, które szukają dobrych domów i miłych właścicieli.

Klienci kawiarni mają szansę zobaczyć radosne pieski uwolnione z klatek, które mogą cieszyć się tymczasowym schronieniem w Psikawce.

Jesteśmy nie tylko kawiarnią, ale całą społecznością ludzi kochających psy i przyczyniających się do znalezienia nowego domu tym najbardziej potrzebującym. W weekendy organizujemy również spotkania, na których będziecie mogli poznać podopiecznych fundacji oraz domów tymczasowych – razem na pewno uda nam się szybciej znaleźć dla nich kochający dom 🙂

Psikawka znajduje się w Krakowie przy ul. Mazowieckiej 8 i jest czynne od 9 rano do 20 wieczorem.

Co myślicie o takim pomyśle. Poszlibyście do takiej kawiarni?

Jeśli interesujesz się wydarzeniami w kraju, sprawdź: Opaski dla seniorów będą miały nowe funkcje. Zobaczcie jakie!

Jeśli interesujesz się ciekawostkami ze świata, zobacz: 11-latka uratowała 9-letnią koleżankę z paszczy krokodyla! Co za odwaga!