Papież Franciszek swoim zachowaniem podzielił wiernych. Najpierw odtrącił ręką kobietę, a później mówił o stosowaniu siły. Zaskakujące słowa

Słowa i czyny Papieża Franciszka są pod stałym nadzorem wiernych, mediów i społeczeństwa na całym świecie. To, co robi i mówi głowa Kościoła jest zawsze szeroko komentowane i oceniane. Ostatnie wydarzenia mocno podzieliły wiernych. Po tym, jak Ojciec Święty uderzył w rękę szarpiącą go kobietę, nie milkną negatywne opinie na temat jego czynu. Oliwy do ognia dolały teraz wypowiedzi Papieża na temat przemocy. Te stwierdzenia zaskoczyły niejednego.

Papież Franciszek popiera miłosierne, lecz twarde ojcostwo

Jak podaje „Pikio.pl”, wciąż nie milkną echa ostatnich wydarzeń. Biskup Rzymu ustosunkował się do przemocy zarówno wobec kobiet, jak i dzieci. Pierwszy temat poruszył ze względu na incydent z jego udziałem, obok którego wierni nie przeszli obojętnie.

Podczas sylwestrowej nocy Papież Franciszek spotkał się ze zgromadzonymi na Placu Świętego Piotra. To wtedy doszło do spornie ocenianego wydarzenia. Jedna z kobiet pragnęła być na tyle blisko Głowy Kościoła, że z całej siły pociągnęła go ku sobie. Na twarzy Ojca Świętego pojawił się grymas bólu. Zareagował instynktownie i nie miał czasu na przemyślenie swojego czynu. Uderzał w rękę wierną, próbując się uwolnić z uścisku.

Po tym jak do sieci trafiło nagranie z sylwestrowej nocy, Biskup Rzymu zdecydował się na ustosunkowanie się do swojego czynu. Przeprosił za nagłą i zbyt nerwową reakcję. Nie ukrywał, że był to duży błąd.

„Każda przemoc zadana kobiecie jest zbezczeszczeniem Boga zrodzonego z niewiasty. Z ciała kobiety przyszło dla ludzkości zbawienie: po tym, jak traktujemy ciało kobiety, rozpoznajemy nasz poziom człowieczeństwa” – oznajmił Papież.

Źródło: tvn24.pl

Ojciec Święty teraz zdobył się na kolejne nawiązanie do przemocy, ale w stosunku do dzieci. Podjął się tematu, który mocno podzielił wiernych. Wyznał, że jest zwolennikiem odpowiedzialnego wychowania i stanowczego ojcostwa. Nie widzi nic złego w tym, by kochający tata dał klapsa swojemu potomkowi. Opowiedział historię, w której jeden z wiernych przyznał mu się, że karci swoje dziecko w ten sposób, ale nigdy nie uderzył malucha w twarz. Papież Franciszek pochwalił jego zachowanie i stwierdził, że to piękny gest szacunku wobec dziecka.

„To piękne. Ten ojciec ma poczucie godności swoich dzieci. Musi ukarać, czyni to sprawiedliwie i idzie dalej” – wyznał.

Kolejne słowa tym bardziej rozjuszyły wiernych, którzy również klapsa traktują jako przemoc, gdyż jest cielesnym przekroczeniem barier małego człowieka i uczy fizycznej i nerwowej reakcji.