Niedawno w mediach pojawiła się informacja, że gwiazda disco polo choruje na koronawirusa. Teraz natomiast wiadomo, że pandemia pokrzyżowała plany zawodowe Zenka Martyniuka. Ze względu na panujące obostrzenia piosenkarz zmuszony jest odwołać większość swoich koncertów.

Negatywne skutki pandemii dopadły większość gwiazd polskiego show-biznesu. Np. Katarzyna Skrzynecka nie tak dawno wyznała, że martwi się domowy budżet:

– Od 5 marca – jak tysiące Polaków uziemionych przez pandemię – trwamy bez możliwości pójścia do swojej pracy, by zarobić na życie… W przypadku teatru, w którym pracujemy co wieczór, takie zamrożenie potrwa jeszcze co najmniej do września… Pracujemy – jak tylko się da – przy innych zadaniach, w nieswoich codziennych profesjach…

Jak pandemia wpłynęła na Zenka Martyniuka?

Do tej pory okres wakacji był dla artysty najbardziej aktywnym okresem koncertów. Brał udział m.in. w festynach, biesiadach i imprezach plenerowych, jednak ze względu na panującą pandemie większość organizatorów zrezygnowała z przeprowadzenia koncertów w swoich miejscowościach.

– Już nie gramy tak jak kiedyś, kilka koncertów w ciągu dnia. Teraz gram z zespołem tylko jeden koncert dziennie. Ta sytuacja sporo zmieniał w naszym kalendarzu, koncerty pospadały albo zostały przeniesione na inne daty. Nie jest wszystko tak, jak powinno, ale będzie lepiej – wyznaje Zenek Martyniuk w rozmowie z „Pudelek.pl”.

Artysta rozwiał również plotki krążące na temat jego zachorowania koronawirusem:

– To plotki, cały czas słyszę, że jestem chory, a to bzdury. Kiedyś nawet słyszałem, że nie żyję.

 

Jak informował portal „Wiesz”: Nie ma już z nami bliskiej osoby Rydzyka. Prawda ujrzała światło dzienne

Przypomnij sobie: Barbara Kurdej-Szatan ujawniła płeć oczekiwanego dziecka

Portal „Wiesz” pisał również: Fusów po kawie nie wolno wyrzucać. Mają wielką moc