Były prezydent zaskoczony po niedzielnej mszy świętej przez zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. Czy Jarosław Kaczyński skomentuje jego słowa i zachowanie pod kościołem?

Większość Polaków ma świadomość potężnej niechęci legendy Solidarności, byłego prezydenta RP wobec środowiska partii rządzącej. Lech Wałęsa jest jednym z najzagorzalszych krytyków poczynań Prawa i Sprawiedliwości.

Właśnie rozpoczyna się gorący moment w kampanii wyborczej, zatem normalne jest to, że i była głowa państwa zetknie się z ofertą programową ugrupowania. Wałęsa nie miał natomiast świadomości, że uczestnicząc jak co niedzielę w Mszy Św. zetknie się w polityką w taki bezpośredni sposób.

Mimo zapewnień katolickich hierarchów o apolityczności Kościoła w Polsce to uważaną za normalną jest praktyka zbierania podpisów, rozdawania ulotek lub do nawołania do głosowania za określoną partią polityczną w pobliżu świątyń. Tak było pod jednym z gdańskich kościołów. Pech chciał, że w sumie uczestniczył właśnie Lech Wałęsa.

Prezydent wychodząc z nabożeństwa natknął się na grupę osób rozdających – jego zdaniem w nachalny sposób – ulotki Prawa i Sprawiedliwości. To wyjątkowo nie spodobało się Wałęsie, który wciśniętą mu w dłoń broszurą zrobił to, co uznał za stosowne – na oczach wiernych podarł ją i rzucił niemal w twarz rozdającemu.

– Wciśniętą ulotkę porwałem i odrzuciłem „ofiarodawcy” ze słowami że ta orientacja jest bardziej perfidna i szkodliwa od komunistów – pochwalił się na Twitterze.

źródło: se.pl