Jakiś czas temu 37-letnia Matylda Damięcka podzieliła się informacjami na temat życia z depresją w tle. Aktorka stwierdziła, że ciężka choroba doprowadziła ją do przygotowań do własnego pogrzebu.

Jak się okazuje, artystka zdążyła już nawet spisać testament, który raz na jakiś czas poddaje korekcie. Ustaliła także precyzyjnie, jak ma wyglądać jej własna uroczystość pogrzebowa.

Matylda Damięcka dała się poznać z ignorowania konwenansów

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Artur Nowak (@arturronowakko)

37-latka depresję nazwała przyjaciółką i przyznała, że zastosowanie rytuałów w swojej codzienności było dość pomocne w przypadku narastającego od czasu do czasu chaosu w głowie. Nie jest zatem dziwne, że jej strefa komfortu zawiera poza jej osobą wszystkie elementy, które zapewniają jej bezpieczne rytuał, rutynę i powtarzalność.

Artystka wyznała, że zdarzało się jej pozostawać w swojej strefie komfortu całymi miesiącami. Na szczęście w swojej chorobie nie jest sama, a wspierana jest przez brata Mateusza Damięckiego w najcięższych epizodach i sytuacjach.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Daniel Sitarz (@sidansd76)

Walić konwenanse. Mój pogrzeb będzie tą imprezą. Imprezą, na której sobie odbijecie wszystkie imprezy, z których się za życia wymigałam. Zamawiam anegdoty, muzyczne interpretacje, których będę referencją. Tańczyć też pozwalam – opisała swój pogrzeb aktorka Matylda Damięcka.

Jak informował portal „wiesz.io”: Kontrowersyjny pomysł papieża został powszechnie skrytykowany. Czy ta propozycja Drogi Krzyżowej w Koloseum zostanie zrealizowana w Wielki Piątek

Ze świata znanych ludzi informowaliśmy o: Kusząca fotka na Instagramie Mikołaja Roznerskiego. Popularny aktor pokazał się w łóżku i do tego nie był sam. Fani są zachwyceni tym widokiem

Sprawdź również ten artykuł: Bazylika św. Piotra w Watykanie to wcale nie jest najważniejszy kościół na świecie. W czasie Wielkanocy inny odgrywa istotną rolę dla chrześcijan