Trwający pod przewodnictwem papieża Franciszka synod amazoński może na długo zapisać się na kartach historii. Zaproponowano na nim włączenie do kanonu siedmiu grzechów głównych jeszcze jednego przewinienia.

Głowa Kościoła kolejny raz udowadnia, że trzeba iść z biegiem czasu i dostosowywać się do aktualnych potrzeb współczesnego świata. Czy taka zmiana wzbudzi spore kontrowersje?

Nowoczesne poglądy następcy Świętego Piotra

Papież Franciszek dał się poznać społeczeństwu jako życzliwy i wyrozumiały człowiek. Choć twardo stoi na straży wiary, dostrzega problemy teraźniejszości i stara się im przeciwstawić.

Postawa biskupa Rzymu często szokuje zatwardziałych tradycjonalistów otwartością na zmiany i tolerancją.

Tak było w przypadku omawiania przez papieża kwestii celibatu czy praw mniejszości seksualnych.

Kolejny grzech! Katolicy muszą mieć się na baczności

Jeszcze większe zaskoczenie może wywołać zapowiadana rewolucja katolicka.

Dopisanie do listy grzechów głównych nowego przewinienia przeciwko sumieniu ma chronić przyrodę przed niekorzystną ingerencją człowieka.

A dokładniej mowa o niszczeniu środowiska naturalnego. Papież przewiduje wprowadzenie tzw. kanonu ekologicznego, który miałby regulować, jakie działania człowieka na szkodę klimatu są obrazą w oczach Boga.

Trzeba przyznać, że poruszany na synodzie temat jest bardzo aktualny, a tak radykalna próba obrony ziemi przed kataklizmem ma szansę na przyniesienie pozytywnych rezultatów.

Myślicie, że znajdą się przeciwnicy tego pomysłu?

źródło: se.pl