Odeszła prawdziwa ikona dziennikarstwa. Prezenter w ciągu ostatnich miesięcy pożegnał też swoje dzieci

Larry King to prawdziwa ikona amerykańskiego dziennikarstwa. Przeprowadził ponad trzydzieści tysięcy wywiadów z wielkimi osobowościami ze świata mediów i polityki. Zmarł rano 23 stycznia w jednym z ośrodków leczniczych w Stanach. Miał 87 lat.

Jak donoszą zagraniczne media Larry King przeżył w ostatnich miesiącach straszną tragedię. Nie dość, że sam był bardzo chorowity, to dodatkowo w wakacje pochował swoje dzieci. Ich śmierć była niespodziewana i dzieliła je zaledwie trzy tygodnie.

Na początku lipca na atak serca zmarł jego syn. Larry przez pandemię koronawirusa nie mógł być nawet obecny na pogrzebie pociechy, dlatego w uroczystości pożegnalnej brał udział wirtualnie. Pod koniec tego samego miesiąca, dosłownie po kilkunastu dniach od pierwszej tragedii dziennikarz dowiedział się o śmierci swojej córki, która od lat zmagała się z rakiem.

Youtube

To niestety nie koniec przykrych wydarzeń. King również zmagał się z licznymi problemami zdrowotnymi. Przeszedł kilka operacji kardiochirurgicznych, a w 2020 roku zachorował na COVID-19. Jego stan był na tyle zły, że trafił do szpitala na oddział intensywnej terapii. Kilka tygodni temu z USA dopływały pozytywne informacje, że Larry został przeniesiony na normalny oddział szpitalny, jednak ostatecznie jego organizm nie wytrzymał. Dziennikarz zmarł w wieku 87 lat 23 stycznia w godzinach porannych.

Youtube

To również może Cię zainteresować: Beata Szydło Zadziwiła Widzów Podczas Przemówienia W Parlamencie Europejskim. Co Się Stało

Zobacz także: GIS Wydał Pilne Ostrzeżenie. W Znanej Przekąsce Wykryto Szkodliwe Dla Zdrowia Związki