Okres jesienno-zimowy jest dla naszych butów szaleństwem, wręcz walką o przetrwanie. Wilgoć, opady, niskie temperatury, roztopy, błoto – to wszystko negatywnie wpływa na stan naszego obuwia.

Jakie zatem można zastosować metody pielęgnacji, czyszczenia, zabezpieczenia naszych butów, by nie straciły na jakości i wyglądzie?

Ponadczasowe patenty

Stare, domowe metody naszych babć i mam przez lata sprawdzały się podczas pielęgnacji obuwia. Kiedyś nie było wymyślnych patentów i środków do kompleksowej pielęgnacji butów, a mimo to nasze babcie potrafiły perfekcyjnie zadbać o idealny stan obuwia. Jakim cudem? Oto kilka prostych sposobów…

Ze wszech miar tłuszcze

Poza obuwiem zamszowym, które można niestety zniszczyć podczas samodzielnej pielęgnacji, każde inne obuwie możemy spokojnie zaimpregnować przed rozpoczęciem sezonu jesienno-zimowego.
Impregnacja zabezpieczy buty przed wilgocią, a także sprawi, że brud nie będzie się ich imał tak dotkliwie.

Najlepsze są dzisiaj oczywiście produkty dedykowane, jednak babcine sposoby sprawdzały się równie dobrze.

Do impregnacji można użyć większości produktów, które są tłuste: jadalne oleje, wosk ze świeczki, olej rycynowy, wosk pszczeli, glicerynę, a nawet naftę. Wystarczy wetrzeć cienką warstwę w powierzchnię dobrze oczyszczonego uprzednio buta, a potem przetrzeć suchą szmatką.

Plamom mówimy NIE

Plamy na obuwiu mogą powstać zawsze, gdy wychodzimy z domu w okresie przejściowym. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę moment, w którym ulice i chodniki posypywane są solą w okresie silnych mrozów.

Gdy zatem zobaczymy białe plamy i nacieki na butach, należy je niezwłocznie usunąć szczotką z delikatnym włosiem, suchą ściereczką lub namoczoną wodą delikatną gąbką. Pozostawienie takich plam może skutkować „wżarciem” się soli w delikatną strukturę buta.

źródło: interia.pl