Nowe poszlaki w sprawie zaginionego Kacpra. Śledczy wrócili z poszukiwaniami nad rzekę Kwisa

Wciąż trwają pieczołowite poszukiwania zaginionego 3.5-letniego Kacperka, który zniknął z oczu ojcu w miniony poniedziałek. Służby poszukiwawcze, wraz z płetwonurkami wróciły nad rzekę Kwisa, gdyż pojawiły się nowe przesłanki, że dziecko jednak mogło wpaść do wody.

WP

Wysoka roślinność przy brzegu rzeki skrywa mnóstwo śmieci, przez co utrudnione jest utrzymanie równowagi, co było widać na przykładzie jednego z działkowców. Jak podaje „wrocław.wp.pl”, śledczy nie wykluczają wersji, w której chłopiec poślizgnął się i wpadł do wody. Grząski teren w tym obszarze daje temu niestety duże prawdopodobieństwo.

„Tama wtedy była spuszczona i wody było znacznie mniej”

Pani Maria, która mogła być świadkiem zdarzenia opowiada, czego była świadkiem w chwili zaginięcia Kacperka.

W poniedziałek byłam na działce, parę metrów od brzegu. Nagle usłyszałam plusk. A zaraz drugi. Pomyślałam sobie, że to bobry, bo mamy ich tu trochę, budują tamy. Po chwili jednak usłyszałam jakieś krzyki. To ojciec biegał, wolał „Kacper!”. Wtedy połączyłam fakty, że to mógł być ten plusk…

Inny działkowicz, pan Kamil także potwierdza, że nurt rzeki tego dnia był większy, niż wówczas, gdy śledczy przybyli na miejsce.

W poniedziałek to wyglądało inaczej niż dziś. Dalej jest tama, którą reguluje się poziom wody. Ona była spuszczona i wody było znacznie więcej niż teraz. Nurt rzeki też był większy.

WP

Reporter Wirtualnej Polski był na miejscu zdarzenia i sfotografował brzeg rzeki, oraz tamę. Jak twierdzi ojciec chłopca, nagle stracił go z oczu. Pan Kamil opowiada:

 W poniedziałek po godzinie 19 usłyszałem krzyki. To matka Kacpra przyjechała i zaczęła szukać syna. Wykrzykiwała do męża, że zgubił dziecko.

Inny działkowiec zauważa, że mężczyzna musiał przez dłuższy czas nie zorientować się, że Kacpra nie ma w polu jego widzenia.

Musiał o nim naprawdę zapomnieć, skoro dziecko się aż tak oddaliło.

Rafał B. został doprowadzony w kajdankach do aresztu z powodu kradzieży, jakich się dopuścił, a w sprawie Kacpra postawiono mu zarzuty narażenia zdrowia i życia chłopca na niebezpieczeństwo.

To też może cię zainteresować: Łukasz Szumowski skierował ważne pismo do kierownictwa szpitali w całym kraju. Chodzi o koronawirusa

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: 30.04.2020 rok. Najnowsze doniesienia z Ministerstwa Zdrowia o nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Płyną kolejne smutne wieści

A.B.