To prawdziwe zaskoczenie! Choć wydawało się, że sprawa w sierpniu zostanie zamknięta wyrokiem sądu to nic z tego! Śledztwo rusza na nowo!

Choć na chwilę przed pierwszą rocznicą śmierci producenta filmowego miała ostatecznie wyjaśnić się sprawa jego niezgodnego z polskim prawem pochówku na terenie posiadłości jego rodziny w mazurskiej Fuledzie to nic nie wskazuje na to, by miało się tak stać. Zgodnie z informacjami „Super Expressu” śledztwo rusza na nowo z uwagi na nowe fakty w sprawie!

To sytuacja bez precedensu. Pogrzeb producenta filmowego, Piotra Woźniaka-Starak przyniósł wiele kontrowersji nie tylko ze względu na oryginalny przebieg uroczystości, ale przede wszystkim przez problemy natury prawnej.

Zgodnie z polskim prawodawstwem, niemożliwy i nielegalny jest pochówek zmarłych na terenach poza miejscami do tego przeznaczonymi, czyli cmentarzami. Jednak rodzina tragicznie zmarłego Piotra Woźniaka-Staraka, który zginął na jeziorze Kisajno w nocy z 17 na 18 sierpnia zdecydowała, że urna z prochami mężczyzny znajdzie swoje miejsce spoczynku na terenie blisko 200-hektarowej posiadłości w mazurskiej Fuldzie. Wkrótce po pogrzebie sprawą zainteresowała się miejscowa prokuratura. Co ustaliła i co dalej z wyrokiem sądu?

Śledztwo w sprawie pochówku Piotra Woźniaka-Staraka rusza na nowo! Dlaczego tak się stało?

Ponad tydzień temu ruszył również proces Mirosława S., brata matki zmarłego, który otrzymał zarzut dokonania pochówku niezgodnie z obowiązującym prawem w Polsce. Śledczy ustalili, że mężczyzna otrzymał od rodziny pełnomocnictwo, na mocy którego dobrowolnie spełnił życzenie pochowania szczątków ludzkich w postaci spopielonych zwłok Piotra Woźniaka-Staraka i pochowania tych szczątków w urnie, w murowanym grobie, łamiąc obowiązujące przepisy.

Jak informuje „Super Express”, policja wniosła o karę dla Mirosława S. w postaci grzywny 500 złotych, a obrońca i oskarżony mieli wnosić o uniewinnienie. Taką informację przekazał „SE” rzecznik sądu w Giżycku Olgierd Dąbrowski-Żegalski. Mirosław S. nie przyznał się do winy.

12 sierpnia miał zapaść ostateczny wyrok w sprawie, jednak nie doszło do tego. Jakie są przyczyny?

– W sprawie pojawiły się nowe okoliczności. W prokuraturze toczy się postępowanie w sprawie z art. 90. prawa budowlanego. Prokurator w tamtym postępowaniu poprosił o opinię, która ma wyjaśnić, czy miejsce, w którym spoczęła urna z prochami pana Piotra Woźniaka-Staraka, to katakumby czy też grób murowany. To może mieć znaczenie przy ustaleniu, czy mamy do czynienia z czynem zabronionym – wyjaśniają sytuację pracownicy sądu, który teraz czekają na opinię.

Jak informował portal „Wiesz”: CZY POLSKA IKONA STYLU KORZYSTA Z ZABIEGÓW UPIĘKSZAJĄCYCH. AKTORKA MAŁGORZATA KOŻUCHOWSKA ZDRADZIŁA SEKRET SWOJEJ PIĘKNEJ URODY

Przypomnij sobie: CZŁOWIEK Z OGROMNYM POTENCJAŁEM. KIM JEST MĄŻ IZABELI JANACHOWSKIEJ I W JAKI SPOSÓB DOROBIŁ SIĘ FORTUNY

Portal „Wiesz” pisał również: WIADOMO, KIEDY MARCELINA ZAWADZKA ZNÓW POJAWI SIĘ W „PYTANIU NA ŚNIADANIE”. GWIAZDA TVP SAMA ZDRADZIŁA, KIEDY WRACA NA ANTENĘ