Irena Santor (87 l.) to autentyczna królowa polskiej sceny muzycznej. Od wielu lat ma oddaną gromadę wielbicieli, którzy z utęsknieniem oczekują wieści o jej występach i śledzą ciekawostki z życia solistki. Aż trudno przyjąć za prawdę, że w ostatnim czasie świętowała 87. urodziny, natomiast na scenie dawała popisy przez sześć dekad, albowiem jest we wspaniałej formie!

Ochoczo też gawędzi z dziennikarzami. W ostatnim czasie w pewnym z wywiadów ujawniła prawdę o własnym dzieciństwie.

To poruszające, co ujawniła

Irena Santor to jedna z cieszących się popularnością artystek krajowej sceny. Znają ją przynajmniej wszyscy w Rzeczpospolitej.

Kto z nas nie śpiewał w życiu „Już nie ma dzikich plaż”, „Powrócisz tu”, bądź nie śpiewał „Tych lat nie odda nikt”? Irena Santor ma cudowny głos, ale też magnetyczną osobowość i ogromną klasę, a na scenie czarowała widownię nie tylko śpiewem, ale też urodą, szykiem i bezgraniczną serdecznością względem świata. Twórczyni ostatnimi czasy obchodziła 87. urodziny. Już na nieszczęście nie daje występów. Miniony raz obejrzeć i podsłuchać wokalistkę można było na Molo w Juracie w trakcie obchodów 90-lecia kurortu.

Irena Santor udzieliła w ostatnim czasie wywiadu jednemu z magazynów. W konwersacji owej opowiada m.in. o własnym przykrym dzieciństwie. Główna Królowa Polskiej Piosenki nadzwyczaj wcześnie utraciła tatusia, na początku II wojny, matka wychowywała ją samotnie, jednocześnie pracując, żeby wyżywić siebie oraz dziecko.

Żyła, będąc krawcową. Konflikt zbrojny okazał się głęboką traumą dla Ireny Santor. Trwoga związana z okupacją, jak opowiada w wywiadzie z magazynem, dźwiga w sobie do dziś. Jednakowoż nie to jest najmocniej wstrząsające w historii Ireny Santor o dzieciństwie. Mianowicie artystka zdradza, iż była półsierotą i śniła o tym, by stać się… zakonnicą!

– Miałam takie marzenie w dzieciństwie, w przeciwieństwie do tego, jaka byłam w życiu. W naszym domu wisiał obrazek świętej Tereski. Boże, taki kiczowaty. Te promienie okalające św. Teresę, fioletowe kwiaty opadające na ziemię. Pamiętam, że bardzo chciałam być taka jak ona – wspomina.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: Magdalena Adamowicz udzieliła wywiadu w trzy lata po smutnych wydarzeniach, które doprowadziły do utraty jej męża. Jej celem jest poznanie prawdy

Jak informował portal „wiesz.io”: Duchowny ujawnia na co przeznaczane są pieniądze przekazywane przez parafian podczas odwiedzin duszpasterskich