Makabryczne znalezisko w lesie w Woli Grzymkowej (woj. łódzkie). Ktoś zamknął w walizce siedem malutkich szczeniaków i zostawił je na pewną śmierć. Sprawca odpowie za to przed sądem!

Zdarzenie miało miejsce we wtorek, 24 września. Szczęśliwie, przeraźliwy płacz maluchów doszedł do uszu przechodniów, którzy postanowili otworzyć walizkę, ułożyć ją na pobliskim przystanku autobusowym i powiadomić służby. W środku znajdowało się siedem kompletnie bezbronnych szczeniaków!

Maluchy mające około 5 tygodni są wyziębione i były mocno wystraszone. Gdyby nie szybka reakcja mieszkańców z pewnością by nie przeżyły.

Policja w porozumieniu z lokalnymi władzami ustaliła, do kogo należą szczeniaki. Pomocna okazała się Katarzyna Rezler z Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Łódzkim. Urzędniczka już kilka tygodni temu, w trakcie akcji szczepienia psów przeciw wściekliźnie, zauważyła w jednym domów w Woli ciężarną sukę. Gdy udała się na miejsce wraz z weterynarzem i policją okazało się, że trafiła w dziesiątkę – w pokoju znaleziono suczkę w połogu i jedyne szczenię, jakie postanowił zostawić właściciel domu.

– Nasze podejrzenia się potwierdziły. W domu zastaliśmy świnkę morską, kilkuletnią suczkę tuż po porodzie i szczeniaka, który wyglądał tak samo, jak te porzucone. Mamy pewność, że to matka i psie rodzeństwo. Suczka na widok swoich dzieci od razu zaczęła je karmić – mówi Katarzyna Rezler.

Ponieważ szczeniaki nie były zdolne do samodzielnego życia ich porzucenie w taki sposób oznacza klasyfikację czynu zabronionego jako znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Właściciel zostawił maluchy na pewną śmierć. Psia rodzina trafiła już do schroniska Psiakowo i Spółka w Łowiczu.

Choć właścicielowi nie postawiono jeszcze zarzutów to za porzucenie szczeniąt grozić nawet 5 lat więzienia!

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

źródło: fakt.pl