Niezwykła historia papugi, która znów może latać. Wszystko dzięki niezwykłej pani weterynarz z Australii

Wystarczyło zaledwie kilka godzin, żeby odmienić życie papugi Wei Wei. Dzięki niezwykłej dr Catherine Apuli, weterynarz pracujący z The Unusual Pet Vets w Brisbane w Australii, żeby ptak znów mógł latać.

Papuga o imieniu Wei Wei została okaleczona przez niestety wciąż praktykowane podcinanie skrzydeł, które ma uniemożliwić ptakom latanie. Jednak dzięki dr Apuli papuga mogła znów wzbić się w powietrze! Wystarczyła dobra wola lekarki, pomysłowość, dobre serce, a także pióra, klej i wykałaczki.

Nowe skrzydła, nowe życie

Jak podaje portal „Bored Panda”, dr Apuli podarowała dwunastotygodniowej papudze Wei Wei nowe życie. Wszystko dzięki stworzeniu protezy skrzydeł. Zostały one wykonane z podarowanych klinice piór. Już kilka godzin po zabiegu Wei Wei mogła znów wzbić się w powietrze.

Przeszczep, który wykonała dr Apuli, polegał na naprawie uszkodzonych piór poprzez uzupełnienie braków ze zdrowych, podarowanych piór. Żeby wzmocnić całą konstrukcję protezy pani doktor wykorzystała wykałaczki.

Źródło: boredpanda.com

Źródło: boredpanda.com

Okaleczone skrzydła

Wei Wei nie mogła latać, bo podcięto jej skrzydła. Część właścicieli egzotycznych ptaków okalecz je w ten sposób, chcąc uniknąć ich ucieczki. Podcięcie skrzydeł sprawiało, że za każdym razem, kiedy Wei Wei próbowała latać, spadała na ziemię.

„U Wei Wei pióra lotne zostały obcięte za krótko, wycięto ich też zbyt wiele” – wyjaśniła 31-letnia weterynarz z Australii. Nie wiadomo, kto okaleczył papugę, czy był to jej poprzedni właściciel, pracownicy sklepu czy też hodowca. Najważniejsze, że udało się przywrócić Wei Wei pełną sprawność.

Źródło: boredpanda.com

Co sądzicie o tej niezwykłej historii?

To też może cię zainteresować: Ten niezwykły kaleki pies cztery razy powracał do schroniska. Wreszcie znalazł opiekuna, z którym mają naprawdę wiele wspólnego. Ta dwójka była sobie zapisana w gwiazdach

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Niezwykła historia osieroconego cielaka: wychowały go owczarki niemieckie. Zachowuje się jak pies i nawet macha ogonem

A.W.