Rodzina Newman z amerykańskiego stanu Georgia kupiła kilka dni temu duże świerki. Małżonkowie Katie i Bill, a także ich dzieci: Indy i Jack, udekorowali ją pięknymi świątecznymi ozdobami, w tym figurkami sów.

Jakie było ich zaskoczenie, gdy jeden z ptaków ożył. Indy jako pierwsza to zauważyła. Biedna 10-letnia dziewczynka była trochę przestraszona, gdy zauważyła żywego ptaka na drzewie.

 

google

 

Kiedy rodzice przekonali się, że ich córka niczego nie wymyśliła, a żywa sowa faktycznie siedziała na choince, postanowili w nocy otworzyć okna i drzwi w pokoju (przy sprzyjającej pogodzie).

Dokonano tego, aby ptak sam odleciał. Jednak następnego ranka rodzina Newman ponownie zobaczyła sowę w tym samym miejscu. Nie chciała wylecieć na zewnątrz.

Wtedy właściciele choinki zadzwonili do centrum ochrony dzikiej przyrody. Pracownik ośrodka powiedział im, że rodzina musi zostawić sowie trochę jedzenia.

Być może nie jadła przez kilka dni. Dlatego ptak jest osłabiony i nie może odlecieć.

Bill i Katie próbowali nakarmić ptaka. Później pracownik z centrum ochrony przyrody przybył do ich domu. Sprawdził, czy sowa została ranna.

Okazało się, że wszystko było z nią w porządku, ale wyglądała na bardzo głodną. Znowu ją nakarmiono.

Następnie ptak został usunięty z drzewa i umieszczony w nosidełku dla zwierząt.

Wraz z nadejściem wieczoru została wypuszczona na wolność. Ale Katie mówi, że co wieczór słyszy sowę.

 

 

 

Sprawdź także: Kobieta myślała, że woda utknęła jej w uchu, ale się myliła. Lekarze odkryli, że bóle głowy spowodowane były stworzeniem, które zamieszkało w jej uchu

 

Oferujemy: Bezdomny kot nie czekał i sam znalazł właściciela! Ta historia porusza do łez