Nieoczekiwany finał prac porządkowych: Podczas sprzątania ogrodu mężczyzna natknął się na nietypowe znalezisko. Określił ten dzień jako najszczęśliwszy dzień jego pracy

Nawet prace ogrodowe mogą czasem przybrać nieoczekiwany obrót. Chociaż nie spodziewał się tego z całą pewnością Craig Mcgettrick, kiedy ze swoimi współpracownikami podnieśli stary materac.

Jak podaje „pikio.pl”, pracownicy porządkowi podczas sprzątania ogrodu natknęli się na nietypowe znalezisko. Do ostatniej chwili byli pewni, że znaleźli porzucone szczeniaki.

Zaskakujący wynik prac ogrodowych

Ich celem było jedynie oczyszczenie ogrodu. Ale prace zaowocowały niesamowitym znaleziskiem. Tym samym Craig Mcgettrick wraz ze swoimi współpracownikami znalazł pięć maleńkich szczeniaków.

Stworzenia ukryte były pod starym materacem, który przeznaczono do wyrzucenia. Trzeba by było zobaczyć miny mężczyzn w chwili tego nietypowego odkrycia.

pikio.pl

Okiem specjalisty

Pracownicy od razu postanowili się zwierzętami zaopiekować. Dlatego też zabrali je z tamtego miejsca i szybko skierowali się do specjalisty. Losy szczeniąt nie były przecież znane, a wiele okoliczności mogło wpłynąć na stan ich zdrowia.

Jeden z mężczyzn relacjonował potem to zdarzenie:

Myślałem, że są to małe pieski. Niektórzy uważali, że to kociaki. Dlaczego się tam znalazły? Być może ktoś je wyrzucił, myśląc, że i tak będziemy tam sprzątać i prawdopodobnie je przygarniemy.

Niejaka Beccie, do której się zwrócili po pomoc, po obejrzeniu zdjęć zwierząt wyjawiła mężczyznom, że nie są to wcale psy, ale… małe lisy.

Zdaniem Fox Mana

Paul The McDonald, lokalny ratownik znany jako The Fox Man, wyjaśnił, że wygląd małych lisów może być mylący. W powszechnej świadomości lisy są obecne zwykle jako rude. Tymczasem te świeżo po urodzeniu mają ciemno brązowe umaszczenie.

pikio.pl

Niezawodna metoda

Mężczyzna obiecał również opiekę nad zwierzętami. Powiedział jednak, że celowo lisków nie nakarmił. Zostawił je za to w kartonie, a ten w miejscu, w którym zostały znalezione przez pracowników ogrodu:

Miałem nadzieję, że wkrótce staną się głodne, zaczną płakać i w ten sposób wezwą swoją matkę. (…).Wiedziałem, że szuka ich mama, która z pewnością zajrzy do miejsca, gdzie je zostawiła.

Miejsce jednak odpowiednio przygotował, umieszczając w pudełku termofor, który miał chronić je przed chłodem. Lisia mama przybyła po swoje pociechy już dwie godziny potem. Zabierała je stopniowo po jednym, żeby zachować maksimum bezpieczeństwa.

Paul The McDonald określi ten dzień jako najszczęśliwszy dzień jego pracy.

 

Tajemnicze spotkania: ZACHOWANIE CHŁOPCA PORUSZYŁO INTERNAUTÓW NA CAŁYM ŚWIECIE. POWÓD, DLA KTÓREGO ZAKRADA SIĘ DO GARAŻU SĄSIADÓW CHWYTA ZA SERCE

Coroczny kłopot: JAK OCHRONIĆ CHOINKĘ PRZED KOTEM: ELEGANCKI I ŚWIĄTECZNY SPOSÓB

 

KK