55-letniej kobieta opowiedziała o swoim życiu. Po 33 latach małżeństwa postanowiła pomyśleć o sobie i spełniać własne marzenia. Poznaj jej historię.

Poruszająca historia 55-letniej kobiety

Zawsze byłam miłą, troskliwą matką. Moje dzieci zawsze mi ufały. Mam ich troje – dwóch chłopców i córkę. Mojego ostatniego syna urodziłam w wieku 37 lat, z dużą różnicą w porównaniu ze starszymi dziećmi.

Oczywiście pracowałam przez całe życie, ale niewiele wydałam na siebie — więcej na dzieci i na dom. Nigdzie nie chodziłam, nigdzie nie wyjeżdżałam, chociaż bardzo chciałam.

Przed ślubem zawsze wyjeżdżałam gdzieś na wakacje. Mój mąż nie był złym człowiekiem – nie pił, nie palił, ale był głupcem. Teraz mam 55 lat, dzieci już się przeprowadziły i mają własne życie, a ja dopiero kilku miesięcy temu zrozumiałam, że nie chcę już tak dalej żyć.

Mąż ma drogie hobby — polowanie: mnóstwo różnych broni, namioty, wyszkolone dwa psy. A mi nie pozwolił nawet na koty, bo on ich nie lubi. Długo zastanawiałam się nad rozstaniem. We wrześniu w końcu mu to zaproponowałam.

Mąż dostał większość naszego wspólnego majątku, ale mi to absolutnie nie przeszkadza. Mam teraz małe dwupokojowe mieszkanie, dwa koty, wspaniały kontakt z dziećmi i czas dla samej siebie.

Postawnowiłam, że teraz co roku będę wyjeżdżać nad morze, chodzę na koncerty, jeżdżę na różne wycieczki do innych miast. Przyniosłam sobie dwa koty-sfinksy. Myślę, że nadszedł najbardziej komfortowy okres w moim życiu i nie chcę niczego zmieniać.

Nie chcę już się pchać w małżeństwo — byłam w nieszczęśliwym związku przez 33 lata. Mam jedynie najdzieję, że nie umrę jutro.

To też może cię zainteresować: Tabloidy dotarły do dobrego znajomego Bronisława Komorowskiego. Mężczyzna powiedział coś, o czym raczej nikt nie wiedział o byłym prezydencie

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Media obiegła smutna wiadomość. Co stało się ze schorowanym mężem św. pamięci Marii Koterbskiej

O tym się mówi: Bulwersująca sytuacja w jednej z polskich miejscowości. Bandyci okradli dwie starsze kobiety. Czy wreszcie odpowiedzą za to, co zrobili