Nazwano go „Cudownym chłopcem”. W ciągu zaledwie dwóch pierwszych miesięcy przeszedł więcej niż niektórzy przez całe życie

Jak podaje portal „Fakt”, Archie Edwards przyszedł na świat 15 tygodni przed planowanym terminem porodu. W chwili narodzin nie ważył nawet 800 gramów. Ledwie pojawił się na świecie, a jego małe serduszko przestało bić. Na szczęście dzięki wysiłkowi lekarzy, chłopiecc wrócił do świata żywych. Los go jednak nie oszczędzał. W ciągu zaledwie dwóch pierwszych miesięcy życia przeszedł sepsę, zakaził się koronawirusem i bakterią E.Coli. Jak potoczyły się jego losy?

„Cudowny chłopiec” nie przestawał walczyć

Archie urodził się 1 grudnia 2020 roku w 25 tygodniu ciąży. Na tym etapie ciąży płuca malucha nie są jeszcze w pełni rozwinięte, dlatego Archie początkowo w ogóle nie oddychał. Za nim trafił do inkubatora, lekarze walczyli o jego życie przez 40 minut, wykonując w tym czasie reanimację. Młodzi rodzice Archiego wspominają, że to było najdłuższe 40 minut w ich życiu. Umierali z obawy, że chłopiec jest zbyt mały, żeby przeżyć.

 

Mr man is doing amazing! He had all these sections lit up with all the medication he has been on since being born plus…

Opublikowany przez Sheree Murray Czwartek, 17 grudnia 2020

Niestety przywrócenie akcji serca nie zakończyło problemów malucha. W styczniu doszło u niego do zakażenia bakterią E.Coli. Niestety doprowadziło to do powikłan w wyniku, których rozwinęła się u niego sepsa, która zwłaszcza u tak maleńkich dzieci może zakończyć się śmiercią. To jednak nie koniec. Pomimo tego, że Archie przebywał w inkubatorze, doszło u niego do zakażenia koronawirusem.

21-letnia mama chłopca, Sheree Murray przyznała, że to właśnie to przeraziło ją najbardziej. Nie mogła zobaczyć swojego synka, ani go dotknąć. Jedyne z kim Archie miał kontakt, to lekarze w kombinezonach ochronnych. Na szczęście i z tej walki maluch wyszedł zwycięzko.

 

So this is a status that I have been wanting to post for some time and I know many of my family members have been…

Opublikowany przez Sheree Murray Niedziela, 6 grudnia 2020

Wykonany po 10 dniach izolacji test na koronawirusa dał wynik ujemny. Chłopiec mógł wreszcie trafić w obięcia kochających rodziców. Mama malucha przyznała, że chyba jeszcze nigdy nie płakała tak dużo, jak wówczas. Choć Archie waży teraz zaledwie 1,5 kilograma, lekarze i rodzice mają nadzieję, że chłopiec już niebawem będzie mógł wyjść do domu.

Co sądzicie o tym małym walecznym cudownym chłopcu?

To też może cię zainteresować: Donald Tusk nie przebierał w słowach. Dosadnie wyraził, co myśli na temat ostatnich wydarzeń. Oberwało się partii rządzącej

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Maryla Rodowicz ujawnia największy sekret swojej przyjaciółki Ałły Pugaczowej. Co sprawia, że artystka tak dobrze się trzyma

O tym się mówi: Mieszkańców wielu polskich miast czekają dziś utrudnienia. Na ulicach pojawią się tłumy i policja. O co chodzi