Natasza Urbańska opowiedziała o relacji z ojcem. Zdradziła, czy lubił Janusza Józefowicza

Ojciec Nataszy Urbańskiej, Bolesław Urbański, zmarł w 2012 roku. To był ogromny cios dla znanej artystki, ponieważ miała z nim świetny kontakt. Do dziś wspomina go jako najlepszego przyjaciela. To właśnie on namówił ją do tego, by po porażce na przesłuchaniu do Teatru Buffo, zawalczyło o marzenia jeszcze raz.

[…] Za namową taty, [powiedział] idź, ciekawe, co ci teraz powiedzą. I wtedy dostałam się tak naprawdę z dwiema prześlicznymi tancerkami, a ja jak jakiś wypłosz. Takie włosy odrastające, bo to był taki moment buntu, to była taka końcówka 3 klasy liceum. Taki kucyk sobie zrobiłam, żeby mi ta grzywka do oczu nie wpadała, żebym coś widziała. W koszulce mojego taty, bo tak chodziłam na treningi i taka w ogóle nieprzygotowana.

Ojciec Nataszy Urbańskiej łamał stereotyp wojskowego, który wychowuje dzieci twardą ręką. Natasza wspomina, że był dla niej zawsze bardzo dobry, cierpliwy i mocno wierzył w jej umiejętności. Wspierał ją na każdym kroku, nawet jeżeli ponosiła porażki.

To był najcudowniejszy tata świata. Ja byłam oczkiem w głowie dla mojego taty i on był jak moja druga połówka. On zawsze miał dla mnie czas, on mi też ufał. Dawał mi taki spokój, dawał mi rozmowę, zawsze był dla mnie. Zawsze mnie zawoził, przywoził, zawsze był na zawodach nawet jak prosiłam, żeby nie przychodził, bo bałam się tych porażek, że on to zobaczy, że będzie przeżywał jeszcze bardziej niż ja.

Jak rodzice gwiazdy zareagowali, gdy dowiedzieli się, że ich córka spotyka się z mężczyzną o 18 lat od siebie starszym? To podobno mama miała większe wątpliwości co do przyszłego zięcia, jednak później już polubiła Janusza Józefowicza.

Mama tak podejrzliwie patrzyła, tata bardzo polubił od razu Janusza i ja za bardzo nie opowiadałam rodzicom o tym. Ja też skryta bardzo mocno jestem w ogóle na życie i prywatnie nie otwieram się, więc to wszystko gdzieś w sobie trzymałam, aż w końcu zaprosiłam rodziców, kiedy Janusz powiedział, że chciałby poznać moich rodziców, bo bardzo poważnie myśli o mnie. To był najpiękniejszy moment na który czekałam też kilka lat.

Ojciec gwiazdy od samego początku złapał z choreografem świetny kontakt. Bardzo się lubili.

Tata uwielbiał Janusza. Oni po prostu siadali, rozmawiali, taki connection fajny mieli, a mama mówi: jak mi tą moją córkę skrzywdzisz, to… Ja w ogóle myślałam, że będzie na odwrót, ale to było śmieszne, bo rzeczywiście Janusz jest tak ujmujący, że moja mama go uwielbia. Spotykamy się często, wspólnie wyjeżdżamy na wakacje, razem.

To również może Cię zainteresować: Marina Łucznko-Szczęsna Pokazała, Jak Przygotowuje Się Do Świąt. Razem Z Synem Ubrała Piękną Choinkę

Zobacz także: Julia Wieniawa Przystroiła Mieszkanie Na Święta. Ubrała Choinkę, Ale Nie Obyło Się Bez Problemów