Sonia Bohosiewicz dzięki wielu świetnym rolom kinowym i serialowym szybko zaskarbiła sobie sympatię widzów.

Coraz częściej jednak o aktorce jest głośno nie za sprawą granych przez nią ról, ale z głośnych konfliktów, w jakie się angażuje i kontrowersyjnych wypowiedzi.

Obecność gwiazdy na Instagramie

Soni Bohosiewicz, jak wielu innym gwiazdom, spodobało się prowadzenie konta na Instagramie, na którym aktorka chętnie dzieli się z fanami swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami na różne tematy.

Często są to opinie kontrowersyjne. Nie tak dawno namawiała do szkalowania profilu odnoszącego się do tego, jak wygląda praca w domu pogrzebowym.

Praca pisemna syna

Ostatnio na Instagramie aktorka odczytała wypracowanie syna, które nauczycielka, zdaniem Bohosiewicz miała ocenić zbyt słabo, co może nieco dziwić, bo dziesięciolatek dostał 5-. Na obniżenie oceny wpłynęły błędy ortograficzne, które wynikać mogą z dysleksji syna aktorki, która nie została jednak potwierdzona odpowiednim zaświadczeniem.

Zaświadczenie kością niezgody

Bohosiewicz oburzyła nie tyle sama ocena, ile konieczność przedstawienia zaświadczenia potwierdzającego, że chłopiec faktycznie ma dysleksję.

Oberwało się nauczycielce, która bez zaświadczenia nie może oceniać wypracowań zgodnie z wymaganiami dla dyslektyków.

Gdy opadły emocje

Słowa aktorki wywołały w mediach duże poruszenie oraz falę negatywnych komentarzy, które mogły skłonić Sonię Bohosiewicz do wytłumaczenia się z wcześniejszej wypowiedzi.

W kolejnym nagraniu stwierdziła, że wypracowanie syna zasłużyło najwyżej na 3, a ocena wystawiona przez nauczycielkę potraktowała jak formę uznania.

Co z geniuszem?

W wyjaśnieniach Sonia Bohosiewicz złagodziła także wypowiedziane wcześniej słowa, odnoszące do geniuszu syna, tłumacząc, że w oczach każdego rodzica własne dziecko jest genialne.

Laurki doczekała się również nauczycielka, którą aktorka określiła jako „przecudowną”.

Musicie przyznać, że bycie nauczycielem nie zawsze bywa łatwe i przyjemne. Co sądzicie o sprawie?

źródło: pudelek.pl