Moim zdaniem to nie jest kradzież: Oskarżony o kradzież cukierka wartego czterdzieści groszy o okolicznościach sprawy. Sąd wydał wyrok 

Pan Roman nie miał złych intencji. Chciał jedynie produkt spróbować przed podjęciem ostatecznej decyzji o zakupie. Przykład brał z zachodnich sklepów, w których takie zachowanie jest całkowicie normalne. Tymczasem został postawiony przed sądem, a sprawa dotyczy kradzieży cukierka wartego 40 groszy.

Jak informują „fakty.interia.pl”, zapadł wyrok w sprawie 70-letniego Romana Wawrzyniaka, oskarżonego o kradzież cukierka.

Kradzież cukierka

Zdarzenie miało miejsce 4 lipca 2019 roku. Wówczas to pan Roman Wawrzyniak podczas wakacji w Kołobrzegu robił zakupy w sklepie „Biedronka”. To tam sięgnął po cukierka, którego następnie zjadł.

Rzecz spowodowała natychmiastową reakcję pracownika, co w konsekwencji doprowadziło do interwencji policji, a następnie do wyroku – miesiąc ograniczenia wolności z obowiązkiem nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin.

Od wyroku pan Roman Wawrzyniak się odwołał.

Moim zdaniem to nie jest kradzież

W złożonych wyjaśnieniach pan Roman wyraźnie zaznaczył, że jego celem nie była kradzież. Mężczyzna chciał jedynie cukierka spróbować, żeby podjąć decyzję o zakupie. Oskarżony dokładnie uzasadnił swoje zachowanie:

Nie włożyłem cukierka do kieszeni, nie przeszedłem z nim przez linię kas, ja go skonsumowałem na miejscu. Moim zdaniem to nie jest kradzież. (…) Zdarzało mi się w przeszłości, że za granicą wchodziłem do sklepu i na przykład pięknie wyglądały winogrona, pytałem pracownicy, a ta mówiła, że mogę spróbować przed dokonaniem zakupu, bo jestem klientem tego sklepu.

Potwierdził również, że za degustowany produkt nie zapłacił.

szczecin.wyborcza.pl

Świadkowie zdarzenia

W sprawie zostali powołani świadkowie zdarzenia. Kasjer, ochroniarz i dwóch policjantów zgodnie zeznali, że pan Roman otrzymał propozycję zapłacenia za cukierka i zamknięcia całej sprawy na miejscu, czego jednak oskarżony odmówił. Siłą rzeczy sprawa musiała więc trafić do sądu.

Wyrok w sprawie Romana Wawrzyniaka

Oskarżony i jego obrońca wnosili o uniewinnienie. Prokurator był zaś za uznaniem winy, ale odstąpieniem od kary. Tymczasem zapadł wyrok. Pan Roman otrzymał karę grzywny w wysokości 20 złotych. Do tego dochodzą zryczałtowane koszty sądowe w kwocie 100 złotych.

https://www.gazetaprawna.pl/

Pan Roman wyrok przyjął i nie planuje odwoływać się od postanowienia sądu.

 

Okazuje się, że kłopotom w rodzinie Lecha Wałęsy nie ma końca, a wnuk byłego prezydenta nie jest bynajmniej powodem do dumy: WNUK LECHA WAŁĘSY ZNÓW SKAZANY. KOLEJNY WYROK DLA DOMINIKA W. WIEMY, O CO POSZŁO

W sprawę zaangażowane było całe miasto, gdzie organizowano imprezy ze zbiórkami: ZBIERAŁA NA LECZENIE, TERAZ USŁYSZAŁA ZARZUTY OSZUSTWA: KOBIECIE GROZI DO DZIESIĘCIU LAT POZBAWIENIA WOLNOŚCI. SPRAWĄ ZAJĘŁA SIĘ PROKURATURA

KK