Donald Tusk, który kończy kadencję na unijnym stanowisku, wygłosił mocne przemówienie podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Nie zabrakło w nim odniesień do aktualnych tematów politycznych i problemów światowych. Między innymi, polityk mówił o nacjonalizmie, zmianach klimatycznych.

Donald Tusk powiedział, że nie zgadza się z opinią o konflikcie między globalizmem a patriotyzmem. Natomiast problem może się wyniknąć, gdy dojdzie do skrajności.

Szef Rady Europejskiej podkreślił, że „patriotyzm XXI w. musi mieć również wymiar globalny, aby nie stał się, jak to już wielokrotnie miało miejsce, egoizmem narodowym. Historia naszych narodów pokazuje, jak łatwo jest zamienić miłość do ojczyzny w nienawiść do sąsiadów. Jak łatwo jest zamienić dumę z własnej kultury w pogardę dla kultury obcych. Jak łatwo jest używać haseł własnej suwerenności wobec suwerenności innych”.

Na przykładzie swojego rodzinnego miasta polityk tłumaczył, jak życie może zamienić się w piekło, jeśli nie będą znalezione rozwiązania dla globalnych zagrożeń, takich jak konflikty zbrojne i terroryzm, rozprzestrzenianie broni jądrowej czy niszczenie środowiska.

Zdaniem szefa Rady Europejskiej, należy ustanowić zasady na szczeblu globalnym, a później konsekwentnie ich przestrzegać. Wyłącznie współpraca może pomoc uniknąć zagrożeń, przede wszystkim które niesie za sobą zmiana klimatu.

Donald Tusk zauważył, że problemy klimatyczne już stoją przed naszymi drzwiami i już wkrótce nastąpi moment, kiedy będzie możliwe tylko łagodzenie skutków zmian klimatycznych, a nie ich odwrócenie. Więc, plastik, który rozprzestrzenia się w oceanach, wymierające gatunki zwierząt, topnienie lodowców, – to są problemy, którymi nie można lekceważyć.

źródło: pikio.pl