Resort podał informację odnośnie nowego rozporządzenia dotyczącego teleporad udzielanych przez lekarzy pracujących w przychodniach.

Minister zdrowia ogłosił zmiany w zakresie teleporad, które udzielane są przez lekarzy pracujących w przychodniach.

System był wielokrotnie już krytykowany przez pacjentów, którzy nie są zadowoleni z jakości porad lub czasu oczekiwania. Czy się to wkrótce zmieni?

Nowe rozporządzenie

W ramach projektu, teleporada ma zostać zrealizowana najpóźniej w następnym dniu roboczym od przyjęcia zgłoszenia pacjenta w POZ.

Lekarze wskazują jednak, że w wielu przypadkach jest to nierealny wymóg i są negatywnie nastawieni do tego pomysłu.

„Projekt nie był z nami konsultowany. Nie po raz pierwszy wprowadza się bez nas zasady, które nas dotyczą, co jest niedobrą praktyką” – powiedział prezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Sceptycyzm lekarzy budzi wprowadzenie zmian w czasie szczepień kiedy to wiele przychodni będzie miała dodatkowe obowiązki. Z tego powodu Narodowey Program Szczepień może być zagrożony.

fot. pixabay

Resort odpowiada

Choć lekarze nie są zadowoleni i już zapowiadają, że realizacja rozporządzenia nie jest możliwa, ministerstwo uznaje zmiany za konieczne.

Mają one ograniczyć liczne skargi pacjentów, którzy mieli problem z otrzymaniem porady lekarskiej w ostatnich miesiącach oraz usprawnić kontakt.

Brak konsultacji z lekarzami i Porozumieniem Zielonogórskim jest tłumaczony koniecznością pilnego działania w tym zakresie i zapewnienia wszystkim pacjentom możliwości podstawowej opieki zdrowotnej.

To też może cię zainteresować: Córka Adama Małysz zdobyła się na szczere wyznanie. Chodzi o jej ojca. Co się stało

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Magdalena Adamowicz opowiedziała o tym, jak traktowano ją po odejściu jej męża. Aż trudno dać temu wszystkiemu wiarę

O tym się mówi: Lubiane przez Polaków produkty spożywcze wycofane ze sprzedaży. Badania potwierdziły poważne skażenie

Portal „Wiesz” pisał też o: UOKiK zyska nowe uprawnienia. Urzędnicy będą mogli wchodzić do naszych mieszkań. To nie koniec zmian