Nowy rok dla wielu wiązał się z wieloma nadziejami, także dotyczący spadku cen. Niestety 2020 przywitał nas kolejnymi podwyżkami cen żywności. Jest jeszcze drożej niż było jeszcze kilka tygodni temu.

Idąc na zakupy wielu z nas łapie się za głowę, widząc rosnące ceny kolejnych produktów spożywczych. Daje się to zauważyć szczególnie w przypadku mięsa. Czy to oznacza, że już wkrótce potrawy przygotowywane z mięsa okażą się luksusem, na który nie wszyscy będą sobie w stanie pozwolić?

Jest drożej niż było

Jak podaje „Super Express”, za kilogram schabu musimy zapłacić już około 20 złotych, a cena kilograma kurczaka to już koszt ponad 7 złotych. Skąd takie ceny? Przyczyn, dla których ceny mięsa rosną jest wiele. Jedną z najistotniejszych jest ASF (afrykański pomór świń).

Wzrost cen wieprzowiny nie jest tylko domeną naszego kraju. Jest to tendencja występująca na całym świecie. Eksperci wskazują, że „winowajcą są Chiny, w których szaleje afrykański pomór świń. Kiedy mamy wzrost cen wieprzowiny, to w naturalny sposób mamy ograniczenie jej spożycia. Ludzie przerzucają się na inne rodzaje mięs, więc ich ceny też rosną, bo rośnie popyt” – przekonuje ekonomista Marek Zuber.

Źródło: pixabay.com

Popyt napędza ceny

Zdaniem Marka Zubera zmniejszenie spożycia mięsa wieprzowego sprawia, że sięgamy po inne rodzaje mięsa, na które popyt generuje ich wyższą cenę. Jest to zdaniem eksperta naturalny mechanizm rynkowy.

Eksperci zwracają uwagę, że nawet przy odbudowie populacji świń, ceny niekoniecznie spadną. Dzieje się tak dlatego, że wzrosły tzw. twarde koszty bezpośrednio wiążące się z chowem zwierząt na mięso. Dotyczy to zarówno kosztów pracy, jak i energii. Są to czynniki wpływające na cenę, choć w nie tak dużym stopniu, jak afrykański pomór świń.

Ceny drastycznie rosną

Podwyżki cen nie ominęły także innych produktów spożywczych – drożeje praktycznie wszystko. Analiza przeprowadzona przez portal dlahandlu.pl, jasno wskazuje, że od grudnia ubiegłego roku wzrosły ceny praktycznie wszystkiego, w tym przede wszystkim: owoców i warzyw (szczególnie jabłek i pomidorów), a także jaj.

Za litr mleka w grudniu ubiegłego roku musieliśmy zapłacić 2,54 zł, dziś musimy się liczyć ze wzrostem do 2,63 zł. Cena za 10 sztuk jajek wzrosła o niespełna 30 groszy (z 4,12 w grudniu 2019 roku do 4,39 zł dziś). Kilogram pomidorów zaledwie kilka tygodni temu kosztował 6,1 zł, dziś jest to już 7,75 zł.

Źródło: pixabay.com

Niepokojące prognozy

Jak wskazują ekonomiści Credit Agricole pierwsze trzy miesiące 2020 roku przyniosą duże wzrosty cen. Eksperci spodziewają się, że inflacja w I kwartale tego roku sięgnąć może 3 procent.

Nieco wyższego wzrostu spodziewają się specjaliści z Banku PKO BP. Zgodnie z ich sugestiami inflacja sięgnąć może nawet 3,5 procent. Wpływ na jej wzrost będą miały nie tylko rosnące ceny żywności, ale także uwolnienie cen prądu.

 

To też może cię zainteresować: Rekompensaty za prąd nie dla wszystkich. Wiemy, kto może na nie liczyć, a kogo ominą

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Trzynasta emerytura: Seniorzy dostaną mniej pieniędzy, niż obiecywano. Znamy wysokość świadczenia

A.W.