Michał Wiśniewski uchylił rąbka tajemnicy z porodówki. Czy wszystko poszło jak powinno

Tabloidy oszalały, gdy w mediach społecznościowych pojawiła się informacja, że Pola Wiśniewska urodziła synka. Choć gratulację spłynęły także od naszej dziennikarki, zajęci rodzice nie mieli głowy, by za nie nawet zareagować. Czy wszystko udało się, jak należy?

Nie ulega wątpliwości, że narodziny dziecka dla kochających rodziców to cudowny, wyczekiwany i pełen emocji czas. Dla państwa Wiśniewskich Poli i Michała ten czas nadszedł niedawno i wszystkie tabloidy pragnął dowiedzieć się jak najwięcej ze szczegółów porodu.

Kochający rodzice witają w domu synka Falko

Witaj w domu Falco! Rock me Amadeus 🔥❤️ @wisniewska_pola ❤️
Dziękujemy @yago.art87
@bobowozki_ursynow
#falcoamadeus #baby #newintown #babyboy #newborn #love #whenamanlovesawoman #happytime

Okazuje się jednak, że nie wszystko poszło po myśli Poli i Michała Wiśniewskich, gdyż pragnęli, by poród odbył się w rodzinnym mieście Michała, jak wszystkie jego poprzednie dzieci. Pandemiczne obostrzenia niestety zniweczyły cały plan.

Byłem przy każdym porodzie, i przy tym też. Chciałem, by choć jedno z moich dzieci urodziło się w moim rodzinnym mieście w Łodzi, niestety tam rodzinne porody są zakazane, więc musieliśmy zmienić plany. Nie wyobrażam sobie, że nie byłoby mnie przy narodzinach.

Niestety nie udało się to, jednak najważniejsze jest to, że zarówno mama, jak i nowo narodzony synek czują się dobrze.

Co o tym sądzicie?

O tym się mówi: Dobra wiadomość dla seniorów. ZUS może zwiększyć emeryturę. W jaki sposób

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Wkrótce w rodzinie pojawi się dziecko, a babcia nie chce oddać mieszkania. Mogłaby przecież luksusowo mieszkać w domu dla osób starszych