Znany od lat członek kabaretu Formacja Chatelet, od pewnego czasu samodzielnie zajął się
stand-upem, wszyscy pamiętają go z kreacji Buby. Michał Pałubski w szczerej rozmowie w programie Dzień Dobry TVN, opowiada o ostatnich wydarzeniach ze swojego barwnego życia, które zawisło na włosku!

Nowotwór to choroba, która może dotknąć każdego z nas. Choroba nie prowadzi selekcji, więc atakuje niezależnie od tego, czy jest się gwiazdą, czy przysłowiowym „przeciętnym Kowalskim”.

Nierówna walka

Znany aktor Kabaretowy Michał Pałubski od jakiegoś czasu znacznie ogranicza intensywność swojej pracy. Powodem jest nowotwór jądra, o którym dowiedział się przypadkiem podczas badań kontrolnych, na które się wybrał z powodu złego samopoczucia.

Po usłyszeniu strasznej diagnozy, zdecydował się zwolnić tempo i odszedł z Formacji Chatelet. Skupiając się na walce o swoje życie, wciąż informował swoich wiernych fanów o postępach w leczeniu i aktualnym stanie swojego zdrowia.

Żartuje ze swojej choroby

Michał nie poddał się chorobie. Wciąż walcząc o zdrowie stworzył swój wizerunek na nowo i zajął się stand-upem. Jak wyznał w DDTVN, żartując z własnej choroby propaguje regularne badania kontrolne, które poniekąd uratowały mu życie.

Odkąd stracił jedno jądro ciągle podkreśla, że nie czuje się przez to mniej męski i nikt, kogo choroba pozbawiła tej części ciała nie powinien czuć się gorszy. Michał podkreśla też, jak ważne jest samobadanie, które jest najbardziej podstawową formą profilaktyki u każdego.

Źródło: „pikio.pl”