Miał być jego przyjacielem, ale zniszczył mu życie: Historia znajomości więźnia i strażnika więziennego

Pan Robert nie tylko został pozbawiony wolności na trzy lata. Zresztą była to sprawiedliwa kara za złamanie prawa. Ale z całą pewnością nie spodziewał się, że największe przykrości spotkają go ze strony strażnika więziennego, którego uważał za przyjaciela.

Jak informuje „fakt.pl”, pan Robert Hejner został skazany na trzy lata więzienia za skup papierosów z przemytu. Swoją karę odbył, ale podczas odsiadki życie zniszczył mu strażnik więzienny Łukasz R.

Wyrok dla pana Roberta

W 2003 roku zapadł wyrok w sprawie pana Roberta. Postanowienie sądu przewidywało karę pozbawienia wolności, ale skazany nie trafił do więzienia z uwagi na kłopoty ze zdrowiem.

Pan Robert przeszedł szereg poważnych operacji na kręgosłup. Do więzienia trafił dopiero po 14 latach.

W więzieniu

Akurat minął pierwszy rok kary pozbawienia wolności, kiedy pan Robert dostał przykrą wiadomość. Okazało się, że w wypadku samochodowym zginął jego 19-letni syn Patryk. Sam skazany określa to jako wielką stratę, którą pomógł mu oswoić strażnik więzienny:

Po roku spędzonym w celi spadł na mnie cios. Przechodziłem załamanie nerwowe i wtedy zaprzyjaźnił się ze mną strażnik więzienny, który pochodził z tej samej miejscowości.

fakt.pl

Bratnia dusza
W trudnej sytuacji braku wolności i żałobie po śmierci syna pan Robert z wdzięcznością przyjął pomocną dłoń i serdeczne słowa. Przyjaźń pomiędzy więźniem i strażnikiem pobudziła również tego drugiego do zwierzeń.

Pracownik zakładu karnego opowiedział mu więc o swoich finansowych kłopotach. W obliczu tej sytuacji pan Robert nie miał wątpliwości – padła z jego strony propozycja o czasowym przejęciu taksówki.

Na przepustce

Jakież było zdziwienie pana Roberta, kiedy miał okazję odwiedzić swój dom na przepustce. Okazało się, że stracił nie tylko samochód, ale również swoją partnerkę:

Gdy wróciłem za kraty, po apelu, strażnik otworzył z kopa drzwi w celi i spytał mnie, czy ma mi poukładać życie w więzieniu od nowa. I tak też zrobił.

Mało tego, bo po powrocie do zakładu karnego stracił wiele przywilejów:

Zostałem przeniesiony do więzienia w Barczewie, zabrano mi przepustki, telewizor, zabrano mi pracę. Przez konflikt ze strażnikiem nie zostałem przedstawiony do warunkowego zwolnienia.

Planowane zabójstwo

Co więcej, strażnik miał planować morderstwo pana Roberta, a nawet namawiać do tego innych więźniów. Pan Łukasz podobno płacił im za zlecenie w narkotykach, które znaleziono w celi.

se.pl

Kara dla opiekunki gwiazdy: ZAPADŁ WYROK W SPRAWIE OPIEKUNKI VIOLETTY VILLAS: KOBIETA NIE STAWIŁA SIĘ W WIĘZIENIU

Oskarżony o łamanie prawa: JAROSŁAW BIENIUK STANIE PRZED SĄDEM. ZAKOŃCZYŁO SIĘ ŚLEDZTWO W JEGO SPRAWIE. ZA CO ODPOWIE BYŁY PIŁKARZ

KK