Matka zgodziła się na cesarskie cięcie bez znieczulenia w celu uratowania dziecka. Te porody były próbami dla niej, dziecka i lekarzy

Z zawodu jestem anestezjologiem, pracuję w niepełnym wymiarze godzin w szpitalu położniczym.

Youtube

Często jestem obecny podczas cesarskiego cięcia, zwykle ta operacja nie różni się od ogólnej operacji, często planowanej, jedynego ograniczenia w znieczuleniu – używamy tylko znieczulenia zewnątrzoponowego (włożonego przez cewnik do rdzenia kręgowego pacjent pozostaje przytomny).

 

Kobiety są różne: są alkoholicy, bezdomni i uzależnieni. Jednak jedną historię zapamiętałem bardziej niż inne. Przyjechała w karetce kobieta w wieku 30 lat. Podczas badania USG lekarz z karetki powiedział nam:

– Jej mąż jest bardzo zazdrosny. Nie chciał, żeby jechała do szpitala. Nie chciał, żeby inni mężczyźni ją dotykali. Ona rodzi już 8 godzin, serce dziecka ledwo bije, kobieta krwawi. Sąsiadka wezwała karetkę pogotowia. Usłyszała krzyki. Uderzyłem go. Po innemu nie mogli opuścić mieszkania.

Bicie serca płodu było niskie, niedotlenienie, poród zagrażał życiu matki i dziecka. Rachunek szedł na minuty.

Wprowadziłem lek, ale znieczulenie mogło rozpocząć dopiero po 20 minutach od podania. Poszliśmy trochę z chirurgiem w bok, miałem szalony pomysł:

– Ratujmy, dziecko.100% umrze czekając na znieczulenie.

– To jest sprawa karna. Rozumiesz?

Wróciliśmy do stołu operacyjnego, zapytałem kobietę:

– Znieczulenie nastąpi w ciągu zaledwie 20 minut i do tego czasu nie będzie już nikogo. Możemy rozpocząć operację teraz bez czekania i z dużym prawdopodobieństwem uratujemy i ciebie, i dziecko. Czy zgadzacie się na operację bez znieczulenia?

Zgodziła się. Przypięliśmy ją do stołu, chirurg wziął skalpel i wykonał pierwsze nacięcie, od pępka po łono. Łzy spływały jej po policzkach, odrzuciła głowę do tyłu i usłyszeliśmy pisk. Ale nie poruszyła brzuchem, bojąc się zaszkodzić dziecku. Szła operacja …

Podczas porodu u kobiety podskoczyło ciśnienie i puls. Lekarz zamówił krew jej grupy i kontynuował, a biedna matka jęknęła i cierpiała, cierpiała…

Chirurg wziął dziecko, rozwinął pępowinę z szyi, zdjął i dał dziecko neonatologowi i tutaj my usłyszeliśmy pierwszy płacz dziecka.

Youtube

Kobieta uśmiechnęła się ze szczęścia i ulgi, kontynuowaliśmy operację, teraz musieliśmy zaszyć ranę.

Znieczulenie weszło w życie i zakończyliśmy tę operację bez żadnych komplikacji.

Mężczyzna zaplanował, jak ma wyglądać jego ostatnia droga: Zaplanował Swoje Ostatnie Pożegnanie. Uroczystość Była Inne Niż Wszystkie. Skrajne Reakcje Internautów

To też może cię zainteresować: Poruszające słowa dzieci, których rodzice walczą z epidemią koronawirusa: „nie okłamuj medyka, zostań w domu”