Z życia wzięte. Mama porzuciła swoją nowo narodzoną córkę: dziewczyna wrzucona do zsypu wyrosła i chce spojrzeć w oczy swojej matki. „Jej sąsiedzi usłyszeli jej płacz i przybyli na czas, by pomóc”

Arina Zabara postanowiła wytropić swoich rodziców, którzy w dzieciństwie wrzucili ją do zsypu. „Dziewczynie cudem udało się przeżyć, jej sąsiedzi usłyszeli jej płacz i przybyli na czas, by pomóc.

 

google

 

Mama porzuciła swoją nowonarodzoną córkę w styczniu, kiedy były przymrozki. Dziewczyna była bez ubrania, była owinięta w plastikową torbę. Najpierw została zabrana do szpitala, a następnie Arina wychowała się w rodzinie z 30 adoptowanymi dziećmi.

 

google

 

Mimo tak dużej liczby dzieci dziewczyna mówi, że była to prawdziwa rodzina. Wszyscy się kochali i troszczyli o siebie wzajemnie. Powiedziała, że znaleziono ją na stosie środków do czyszczenia ryb, dlatego według Ariny przez całe dzieciństwo miała problem ze skórą.

Dziewczyna została wychowana przez dwóch ojców. Jeden z nich Wiktor zmarł, gdy miała zaledwie 7 lat. Po pewnym czasie przybrana matka dziewczynki Tatiana poślubiła starego przyjaciela Wictora Serhija, który został nowym tatą Ariny.

Twierdzi, że żyła długo i nie rozumiała, jak dostała się do tej rodziny. Zrozumienie, że została wyrzucona do zsypu, przyszło, gdy była nastolatką. To było tak okropne… Pomyślała, że „złe” geny jej rodziców zostały jej przekazane, a ona również „poradziłaby sobie” ze swoim dzieckiem.

 

google

 

Mimo tego czynu dziewczyna chciałaby spotkać się z rodzicami. Nic nie wie o swojej biologicznej rodzinie. Arina mówi, że chciałaby tylko spojrzeć w oczy swoim rodzicom.

 

Sprawdź także: Dominika Gwint zapytała swych fanów, w jakiej kreacji ma iść na bal sylwestrowy. Trafili w dziesiątkę

 

Oferujemy: Właścicielka zabrała psa na strzyżenie, a kiedy go zabrała, nie mogła go rozpoznać. Zdjęcia