Małgorzata Rozenek wspólnie z Radosławem Majdanem od jakiegoś czasu starają się o potomstwo. Ich jedyną nadzieją na wspólne dziecko jest procedura in vitro.

Procedura ta jest nie tylko kosztowna, ale wiąże się także z bólem i dużym ryzykiem. Największym z zagrożeń, jakie za sobą niesie, jest rozwinięcie się choroby nowotworowej – raka piersi.

Długie starania

Małżeństwo Majdanów od trzech latach bezskutecznie stara się o dziecko. Jak przyznaje sama Rozenek wiele nieudanych prób jest już za nimi, a dwie z nich zakończyły się poronieniem.

Ból wywołany stratą dziecka i kolejnymi zakończonymi niepowodzeniem próbami, nie jest jednak jedynym, z jakim perfekcyjna pani domu. Dochodzi do tego obawa o własne życie i zdrowie.

Widmo nowotworu

Małgorzata Rozenek poddawana jest silnej terapii hormonalnej, która w przyszłości wywołać może pojawienie się nowotworu piersi, za którego odpowiedzialne jest długotrwałe narażenie na działanie estrogenów.

Widmo raka jest na tyle silne, że jak mówi Rozenek, przed każdą kolejną procedurą musi wykonać ona USG piersi, które wykluczy pojawienie się niepokojących zmian. Jednocześnie kobieta podkreśla, że jest w pełni świadoma zagrożenia, akceptuje je i się na nie zgadza.

Źródło: se.pl