Magdalena Adamowicz: tych rzeczy męża nigdy nie wyrzuci z szafy. Szczery wywiad wdowy po prezydencie Gdańska

Po tragicznej śmierci z rąk nożownika, o prezydencie Gdańska – Pawle Adamowiczu wciąż mówi się w Polsce. Jego żona, tuż po wydarzeniu usunęła się nieco w cień, aby wraz z córkami i najbliższą rodziną w spokoju przeżyć żałobę.

Ostatnio udzieliła poruszającego wywiadu dla magazynu „Viva!”, opowiadając o tym, jak obecnie wygląda jej życie.

 

Za chwilę minie rok

 

Dokładnie 14 stycznia będzie miała miejsce pierwsza rocznica śmierci Adamowicza. Jak podaje „Plotek”, do tragicznego w skutkach ataku nożownika doszło w Gdańsku, podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

 

Na scenę wdarł się wówczas mężczyzna, który wykrzykując obraźliwe hasła, dźgnął prezydenta kilka razy w brzuch.

 

Następnego dnia Adamowicz zmarł.

 

Życie po śmierci

 

Żona prezydenta nie może pogodzić się ze śmiercią ukochanego. W domu wciąż trzyma jego rzeczy, a z ubrań chce uszyć narzutę na łóżko i poduszki.

 

 

Źródło: Do Rzeczy

 

Mam w szafie aparat męża wyrównujący zgryz, jego wszystkie perfumy i kapcie” – wyznaje Adamowicz.

 

Córki prezydenta także są związane z rzeczami, które należały do ojca. Śpią w jego pidżamach, noszą swetry. W ten sposób chcą zachować pamięć o nim, każdego dnia.

Samotne Boże Narodzenie i puste miejsce przy stole

 

W tym roku przy stole Adamowiczów czekać będą dwa puste miejsca. Jedno – na niespodziewanego gościa, drugie – na nieobecnego męża.

 

Magdalena Adamowicz nie ukrywa, że te pierwsze święta bez niego będą bardzo trudne.

 

Ta tęsknota jest jeszcze gorsza niż na początku. Teraz jest mi jeszcze trudniej” – przyznała.

Mówi też o zabójcy

 

Chcąc wypracować w sobie jakiś sposób na wybaczenie, kobieta zaangażowała się w kampanię przeciwko mowie nienawiści.

 

Źródło: Dziennik.pl

 

„Już mówiłam, mam silny dar wiary, a jej fundamentem jest miłosierdzie. Po co pielęgnować złe emocje?

 

To niczego nie zmieni. Ten człowiek to narzędzie, ofiara systemu przepełnionego mową nienawiści, wszechobecną i na którą jest przyzwolenie z góry.

 

A może ten człowiek jest chory? Moi teściowie modlą się o jego nawrócenie.

 

Żal mi jego matki. To dla niej jest moje wybaczenie” – wyznała żona prezydenta.

 

Ten artykuł z pewnością Cię zainteresuje: Szczere Wyznanie Matki Stefana W: Powiedziała Dlaczego Tak Się Stało

Zobacz także ten tekst: Skandal W Służbie Zdrowia Nabiera Tempa. Co Stanie Się Z Skierowaniami

 

 

 

AF