Przewidywania Ministra Szumowskiego odnośnie nastąpienia szczytu zachorowań na COVID-19, jak sam twierdzi, oparte są na opinii renomowanych zespołów badawczych.

„Medonet” podaje, że eksperci nie są zgodni co przewidywanego okresu wystąpienia szczytu zachorowań na COVID-19. Minister Zdrowia stwierdził w rozmowie z Polsat News, że rozwój epidemii przebiega w Polsce wolniej, niż wcześniej zakładano.

Eksperci nie są jednomyślni

Jak twierdzi resort zdrowia, izolacja społeczna znacznie wpłynęła na tempo rozwoju epidemii. Łukasz Szumowski zabrał głos w tej sprawie w Polsat News.

Prognozy mówią o tym, że poprzez izolację przesuwamy szczyt zachorowań coraz dalej. Teraz coraz częściej mówi się o jesieni: wrześniu, październiku, listopadzie.

Profesor Andrzej Horban natomiast, krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych twierdzi coś innego.

YT

Wydaje się nam, że właśnie jesteśmy w pierwszych dniach fazy zmniejszania się liczby zakażeń.

Czy faktycznie szczytowy moment mamy już za sobą? Jak podkreślił profesor, jego zdaniem statystyki zakażeń podawane oficjalnie są zaniżone. W jego opinii, w Polsce może być już zakażonych nawet pięćdziesiąt tysięcy. Innego zdania jest immunolog, doktor Paweł Grzesiowski. Jak można było usłyszeć w FMF FM, doktor uważa, że szczyt zachorowań jest jeszcze przed nami, a zakażeń będzie jeszcze więcej.

YT

W pierwszej fali epidemicznej zarazi się 150-200 tys. osób. W rzeczywistości zakazi się pewnie kilka milionów.

Zagraniczne służby same podkreślały, że Polska szybką izolacją znacznie zmniejszyła ilość zachorowań, w porównaniu z innymi krajami. Niektórzy zastanawiają się nad zasadnością stosowania maseczek, skoro rząd i tak przewiduje wzrost zakażeń.

Znana aktorka cierpi na choroby, które nie pozwalają jej schudnąć: Dominika Gwint Cierpi Na Poważną Chorobę. Bardzo Szczere Wyznania Aktorki

Tragedia na największym torfowisku w Europie: Sześć Tysięcy Hektarów Biebrzańskiego Parku Narodowego Spłonęło Bezpowrotnie. Przyrodnicy Są Załamani Ogromem Strat. Jak Wygląda Teraz Największy W Polsce Park Narodowy

A.B.