W sklepie nie możesz przejść obojętnie obok pachnących doniczek z ziołami, ale w domu szybko tracą wigor i masz poczucie pieniędzy wyrzuconych do kosza? Zmień swoje nawyki i ciesz się ziołami znacznie dłużej!

Odkąd pojawiły się w sieciach handlowych Polacy zakochali się w świeżych ziołach rodem z krajów basenu Morza Śródziemnego. Przyprawiamy nimi mięso, zupy, dodajemy je do sałatek, a często przygotowujemy zdrowe smoothie z ich udziałem.

Mimo regularnego podlewania szybko tracą wigor i świeżość. Komu zdarzyło się wyrzucić do kosza niemal całą doniczkę bazylii czy mięty? Chyba każdemu z nas. Oto, co można zrobić, by cieszyć się wyglądem i smakiem świeżych ziół dłużej niż dwa dni.

Przede wszystkim, nie podlewajmy ziół w klasyczny sposób. Zioła, które możemy kupić w supermarketach są uprawiane metodą hydroponiczną. Będziemy mogli z nich korzystać dłużej, jeśli cała doniczka zostanie ustawiona na spodku wypełnionym wodą. Warto je również zraszać delikatnym strumieniem.

Jeśli posiadamy kilka doniczek warto je ustawić w dużym naczyniu i postawić na przykład na kuchennym stole. Dzięki temu zyskamy domową rabatę z ziół.

Jeśli sami nie wysiewamy ziół to przesadzanie kupionej w sklepie bazylii, tymianku, oregano czy rozmarynu mija się z celem – nie będą rosły dostatecznie długo. Wystarczy wstawić je do emaliowanych lub metalowych osłonek, drewnianych skrzynek czy innych retro naczyń.

Lubiana przez dzieci rzeżucha wcale nie musi rosnąć na tradycyjnej ligninie na talerzu. Równie pięknie będzie wyglądała w małych porcelanowych lub ceramicznych naczyniach, foremkach na muffiny lub dzbankach i innych ceramicznych naczyń kuchennych.

Jeśli lubisz rustykalne klimaty to zioła sprawdzą się jako ozdoba domu wstawione do wiklinowych koszy, skrzynek z drewna, czy bawełnianych lub jutowych workach.

źródło: styl.pl