Lech Wałęsa wyjawił sekret dotyczący swojego majątku. Dla wielu osób będzie to ogromne zaskoczenie

Jak podaje portal „Super Express”, pandemia koronawirusa odbiła się negatywnie na sytuacji finansowej Lecha Wałęsy. Wszystko przez brak możliwości wyjazdu do Stanów Zjednoczonych i do krajów Europy Zachodniej, gdzie były prezydent prowadził wykłady. Legendarny przywódca Solidarności przyznał, że kryzys epidemiczny dał się jego domowemu budżetowi mocno we znaki.

Szokująca prawda o majątku Lecha Wałęsy

Odczyty, wykłdy i spotkania stanowiły dla Lecha Wałęsy źródło dodatkowego dochodu, przynosząc mu naprawdę spore zyski. Wykłady poza granicami naszego kraju pozwalały mu zarobić od 10 do nawet 100 tysięcy dolarów za jeden wykład. Grafik wykładów i prelekcji obejmował kilka tygodni, a czasem nawet miesięcy do przodu. Niestety wszystkie spotkania zostały odwołane, czemu winna jest epidemia koronawirusa i wprowadzone w związku z nim obostrzenia.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Lech Walesa (@presidentwalesa)

Lech Wałęsa już od dobrych kilku miesięcy nie może dorobić na wyjazdach, co dość poważnie odbiło się na jego sytuacji materialnej. Brak dodatkowego źródła dochodu sprawił, że pod świątecznym drzewkiem w domu Wałęsów brakło upominków. W rozmowie z „Super Expressem” były prezydent przyznał, że tym razem jego obecność dla żony i dzieci musiała wystarczyć, jako prezent. „Wszyscy zbankrutowali ze mną włącznie” – zdradził były prezydent Lech Wałęsa.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Lech Walesa (@presidentwalesa)

Lechowi Wałęsie musi wystarczyć teraz prezydencka emerytura w wysokości ok. 6 tys. zł oraz oszczędności, jeśli takie udało mu się w ciągu ostatnich lat zgromadzić.

Co sądzicie o całej sytuacji?

To też może cię zainteresować: Niesamowita wiadomość dla fanów św. pamięci Anny Przybylskiej. Jarosław Bieniuk wyraził już zgodę

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Robert Lewandowski zdradził, co się stało podczas jego Pierwszej Komunii Świętej. Aż trudno w to uwierzyć

O tym się mówi: Zabawna sytuacja w „Familiadzie”. Karol Strasburger zapytał o imieniny u cioci. Takiej odpowiedzi uczestniczki z pewnością się nie spodziewał