Program Kuby Wojewódzkiego budzi skrajne emocje. Jedni go uwielbiają, inni wprost przeciwnie. Prowadzący nie unika kontrowersji, słynie też ze specyficznego poczucia humoru.

Nie inaczej było w ostatnim odcinku, w którym gośćmi byli aktor Paweł Wilczak i komik Rafał Pacześ. Ten ostatni pokusił się o niewybredny i rasistowski żart, który oburzył nie tylko widzów.

Wtorkowy odcinek

W ostatnim odcinku programu Wojewódzkiego pojawili się Rafał Pacześ i Paweł Wilczak. Jak wskazuje portal „Plotek”, panowie świetnie bawili się w swoim towarzystwie – przynajmniej do czasu.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Kuba Wojewodzki (@kuba_wojewodzki_official)

Sytuacja nieco się zmieniła po pojawieniu się ciemnoskórej wodzianki Angeliki, na której widok komik się roześmiał. O co chodziło?

Niestosowny żart

Zapytany przez Kubę Wojewódzkiego Pacześ o to, z czego tak się cieszy, ten odpowiedział: „Moja sąsiadka miała czarnego pudla i tak sobie o tym przypomniałem”. Kuba, zamiast załagodzić sytuację, dołączył się do kpin.

Program „Kuba Wojewódzki” TVN

„No ten pudel jest chyba u nas. Zdejmij tego pudla dziewczyno, prosiłem– powiedział Król TVN-u, wyśmiewając fryzurę Angeliki.

Reakcja Wilczaka

W obronie wyśmiewanej wodzianki stanął tylko Paweł Wilczak, którego z całą pewnością żarty pozostałych panów nie rozbawiły. „Mogę go uderzyć w twarz” ­– zwrócił się z pytaniem do Angeliki aktor.

Negatywnie żart i zachowanie Paczesia i Wojewódzkiego ocenili także internauci. „Chamstwo i buractwo”, „ja bym mu tę wodę na głowę wylała za tego pudla”, „Prostactwo Wojewódzkiego i Paczesia osiągnęło szczyt” – to tylko część komentarzy.

Jak oceniacie całą sytuację?

Anna Wajs

To też może cię zainteresować: Top Model: odpadła jedna z faworytek do zwycięstwa w programie

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy dziś: Opublikowano ranking milionerów przed czterdziestką. Te sumy robią wrażenie