Życie na królewskim dworze dalekie jest od bajki, o czym przekonała się księżna Diana.

Nie mogła liczyć ani na wsparcie męża, ani Elżbiety II. Nie znalazła go nawet we własnej rodzinie, także u własnej matki.

Trudne chwile

Diana nie mogła liczyć na wsparcie i pomoc swojej matki ani wtedy, gdy po zaręczynach jej życie wywróciło się do góry nogami, ani w związku z licznymi zdradami męża i brakiem sympatii ze strony królowej Elżbiety.

Portal pikio.pl podkreśla, że księżna w samotności walczyła z depresją, atakami paniki oraz zaburzeniami odżywiania. Sprawy nie ułatwiały media śledzące każdy ruch Diany.

Lokaj zdradza prawdę

Małżeństwo Diany i Karola zostało oficjalnie unieważnione w 1996 roku. Rok później Diana widywana była z Dodiem Al. Fayedem, za którego chciała wyjść za mąż. Mężczyzna był muzułmaninem, co źle przyjęto nie tylko na dworze, ale również w rodzinie Diany.

W dokumencie „Princess Diana’s Wicked Stepmother” były lokaj Diany, Paul Burrel, opowiada o sytuacji, której był świadkiem. Słysząc szloch w pokoju księżnej, wszedł. Znalazł ją skuloną i zapłakaną. Jak relacjonuje Diana rozmawiała wtedy przez telefon ze swoją matką.

Słowa, które usłyszał

Frances Shand Kydd – matka Diany miała w bardzo ostrych słowach krytykować swoją córkę. Jak wspomina Paul Burrel, kobieta nazywała księżną dzi*ką, krzyczała: „Tym właśnie jesteś! Puszczasz się po mieście z muzułmaninem. Powinnaś się siebie wstydzić”.

To była ostatnia rozmowa księżnej z matką, po której kobiety zerwały ze sobą kontakt. Niedługo potem Diana zginęła w wypadku samochodowym.

Anna Wajs-Wiejacka

To też może cię zainteresować: Zaskakujące informacje z brytyjskiego dworu. Meghan uciekła z Archim?

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Po co sprzątać codziennie?