Księża spierają się o sposób przyjmowania Komunii Świętej. O co chodzi i kto ma rację

Niezgoda panuje także w kościele katolickim i między księżmi. Tym razem w temacie Komunii Świętej.

Z powodu pandemii koronawirusa i zaleceń epidemiologicznych, wiele wiernych zaczęło w ostatnich dwóch latach przyjmować Komunię Świętą na rękę uznając to za bezpieczniejsze niż do ust. Do tego zachęcali też hierarchowie kościoła.

Portal „o2.pl” poinformował, że nie wszyscy księża zgadzają się z tym sposobem. Między dwoma duchownymi wywiązała się właśnie w sieci dosyć gorąca dyskusja.

Spór o Komunię

Ks. Łukasz Prausa opublikował w mediach społecznościowych opinię przeciwko przyjmowaniu Komunii na rękę popierając tym samym kwestię o profanacji. Duchowny napisał, że prawdziwi wierni nie powinni korzystać z tego sposobu.

Nie zgodził się z nim z kolei inny duchowny. Ksiądz Grzegorz Kramer uznał, że teks był zbytnio oceniający.

„Można z niego wywnioskować, że ci, którzy korzystają z legalnego sposobu przyjmowania Jezusa na dłonie, nie mają doświadczenia żywego i prawdziwego Boga. Rzecz w tym Łukaszu, że każdy z nas doświadcza Jezusa żywego i prawdziwego. Taka jest nasza wiara. To nie jest tylko Twoje doświadczenie, na podstawie którego możesz się sprzeciwiać dyscyplinie Kościoła” – napisał jezuita.

Na razie nie ma jeszcze odpowiedzi od ks. Łukasza. A co Wy o tym myślicie?

kościół / YouTube: Patryk Michalik

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: Wycofano popularny środek na objawy przeziębienia. Główny Inspektor Farmaceutyczny poinformował, że znaleziono w nim poważną wadę. O co chodzi

Jak informował portal „wiesz.io”: Bardzo smutne wyznanie Elżbiety Jaworowicz. Słynna prowadząca „Sprawy dla reportera” ujawniła czego najbardziej brakuje w jej życiu

Z życia znanych ludzi informowaliśmy o: Kulisy koncertu sylwestrowego Polsatu wprawiają w zdumienie. Wiktoria Gąsiewska została odtrącona przez resztę prowadzących. Jakie są powody

Sprawdź również ten artykuł: Kontrowersje wokół Jacka Kurskiego. Szef Telewizji Polskiej miał zbyt szybko zakończyć izolację po dwóch dodatnich testach w kierunku koronawirusa