Po zakończeniu wojny mieszkańcy Bełżca zaczęli przeszukiwać teren byłego obozu zagłady, w poszukiwaniu złota.

Zorganizowano nawet specjalną grupę kopaczy złota działających na terenie, na którym ginęli ludzie. Kwestię tę porusza w swojej książce Paweł Piotr Reszka.

Bełżec

Jak wskazuje portal „Tokfm”, Bełżec jest niewielką wioską mieszczącą się na Lubelszczyźnie. To właśnie tutaj w okresie od marca do grudnia 1942 roku zamordowano 450 tysięcy osób, z czego największą część stanowiła ludność żydowska.

Historycy nie mają wątpliwości, że dokonała się tu eksterminacja na masową skalę. I choć obóz zakończył działalność w grudniu 1942 roku, to palenie zwłok i inne czynności zacierające ślady trwały jeszcze wiosną następnego roku.

JAN KUCHARZYK/EAST NEWS

Ważny temat

Paweł Reszka tematem kopaczy z Bełżec interesował się od lat, a jego zainteresowanie rozbudziła rozmowa z historykiem Robertem Kuwałkim z muzeum w Bełżcu.

Jak wspomina, rozmowa ta nim wstrząsnęła, bo nie mógł sobie wyobrazić, że ludzie, którzy wiedzieli, czym był obóz, mogli tak po prostu pójść szukać na jego terenie złota. Stąd też trochę czasu zajęło, nim dziennikarz zdecydował się zagłębić w ten temat.

Kopacze

W krótce po zlikwidowaniu obozu, na jego obszarze zaczęli pojawiać się okoliczni mieszkańcy – kopacze, których zadaniem było poszukiwanie złota. Poszukiwania trwały, a ludzie sprawiali wrażenie, jakby nie przeszkadzało im, że doszło tu do strasznej zbrodni.

Przeszukiwali teren obozu wielokrotnie, w mniejszych i większych grupach, robiąc to systematycznie. Byli wyposażeni w sitka, którymi przesiewali ludzkie szczątki i ziemię.

źródło: belzec.com

Zaskakujące

Zbierając materiały do książki „Płuczki”, Reszka nie krył, że najbardziej zaskoczyła go otwartość ludzi w mówieniu o tym, co robili po wojnie. Potrafili z detalami opowiedzieć o tym, gdzie kopali, w jaki sposób to robili i z kim.

Wielu opowiadało o tych poszukiwaniach, jak o przygodzie z młodych lat, bez cienia wątpliwości czy zastanowienia, czy ich zachowanie było moralne – tłumaczyli, że żyli tak, jak pozwalały im na to warunki.

Anna Wajs

To też może cię zainteresować: Zaskakujące odkrycie. Wiadomość w butelce autorstwa Polaka znaleziona na plaży w Australii

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Wzrost długości życia został zahamowany. Nowoczesna medycyna już nie pomaga