Ksiądz jednej z parafii zaskoczył wszystkich. Poszło o maseczki. „Informuję, iż jest przepis, który na to pozwala”

Księża cieszą się wciąż u dużej liczby wiernych dużym autorytetem. Dlatego też wiele osób wymaga od duchownych szczególnej rozwagi i rozsądku. Tym bardziej oburzające dla wielu były słowa księdza z parafii św. Mikołaja w Wielu.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że zmianie uległo wiele obszarów naszego codziennego życia, także jeśli chodzi o obrzędy religijne. Jeden z księży w parafii św. Mikołaja w Wieluniu odniósł się do konieczności noszenia maseczek ochronnych. Co powiedział?

Szokujące słowa księdza

Jak podaje portal „Pikio”, proboszcz parafii pod wezwaniem św. Mikołaja w Wielu w trakcie transmitowanej przez Internet mszy, odniósł się do obostrzeń wprowadzonych na czas pandemii. Wielu jego słowa odebrało jako namawianie do przestrzegania nakazu zasłaniania ust i nosa.

„Jest taki przepis w prawie państwowym, że dyrektor danego zakładu ma możliwość zwolnienia z noszenia maseczek pracowników, którzy są obecni na terenie zakładu. Jeśli przyjmiemy, że świątynia jest moim miejscem pracy, to możecie, jeśli chcecie, zdjąć te maseczki, nie musicie być zamaskowani. Bo co to za uczestnictwo we mszy świętej, kiedy chuchamy sobie, kiedy nie możemy żywo uczestniczyć w liturgii” – powiedział ks. Jan Flisikowski.

Pixabay

Co myśli o maseczkach duchowny?

Rządzący zdecydowali się wprowadzić nakaz zasłaniania nosa i ust za pomocą np. maseczek. Nie wszyscy zgadzają się z tym nakazem, kwestionując jego zasadność. Niemniej jedna wiele osób zakłada maseczki, choćby dlatego, żeby nie otrzymać mandatu. Co na to ksiądz?

„Daliśmy sobie wdrukować, że w sklepie, mimo że czasami jest ścisk, tam się nie zakazimy. A ktoś próbował nam wdrukować, że w kościele się zakazimy. Czym? Chyba miłością i dobroci” – powiedział cytowany już duchowny.

Trwa przy swoim

Słowa księdza wywołał oburzenie u wielu osób. Duchowny jednak nie zdecydował się na zmianę stanowiska. Zdecydował się na wydanie oświadczenia, które zostało przesłane do Gazety Wyborczej.

„Co do zdejmowania maseczki podczas Mszy świętej: informuję, iż jest przepis, który na to pozwala. Szef zakładu pracy ma możliwość zwolnienia swoich pracowników z tego obowiązku we wnętrzu. Ten przepis przekazałem i mówiłem: jeśli ktoś chce, to może to uczynić. Ale przypomniałem na koniec, aby przy wyjściu każdy pamiętał o wprowadzonym obowiązku zakrywania ust i nosa” – czytamy w oświadczeniu.

Pixabay

A co wy sądzicie o stanowisku księdza?

To też może cię zainteresować: Media rozpisują się o kardynale Konradzie Krajewskim. Jego słowa odbiły się w świecie szerokim echem. „Nie rozumiem, dlaczego to przyciąga tak wiele uwagi”

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Czeka nas susza, jakiej do tej pory nie było. Nie ochroni nas przed nią nawet tydzień ciągłych opadów

A.W.