Krzysztof Ibisz: Czas nie leczy ran. Znany prezenter wciąż przeżywa stratę ojca. Wzruszający komentarz gwiazdora

Strata bliskiej osoby to zawsze ogromny ból. Okazuje się jednak, że w jego ukojeniu nie pomaga nawet upływający czas, który podobno leczy rany. Przynajmniej dla Krzysztofa Ibisza, który wciąż jest pogrążony w żałobie.

Jak informuje „pikio.pl”, Krzysztof Ibisz wciąż nie może pogodzić się ze stratą swojego ukochanego ojca, który odszedł w lutym tego roku. Kolejne miesiące nie przynoszą mu oczekiwanego pocieszenia, a jego tęsknota jest wciąż żywa.

Smutne walentynki

Tegoroczne walentynki z całą pewnością nie były dla Krzysztofa Ibisza dniem zbyt radosnym. Sam zresztą określił go jako najgorszy dzień w jego życiu.

Zamiast celebrować święto zakochanych, jego rodzina pogrążyła się bowiem w żałobie. 14 lutego 2019 roku zmarł ojciec prezentera. Senior rodu przyszedł na świat w 1933 roku. W chwili śmierci miał 85 lat.

Śmierć poprzedził czas hospitalizacji ojca. Krzysztof Ibisz zresztą wiernie siedział przy szpitalnym łóżku, gdzie spędził nawet zeszłoroczną Wigilię.

https://rozrywka.dziennik.pl/

Wciąż pamięta

Od śmierci ojca prezentera minęło już kilka miesięcy, ale nie ma to znaczenia, jeśli chodzi o ukojenie bólu po tej wielkiej stracie. Krzysztof Ibisz wciąż bardzo tę śmierć przeżywa.

Czas leczy rany

Z treścią znanej maksymy nie godzi się Krzysztof Ibisz. W kontekście śmierci ojca, która oznacza dla niego niepowetowaną stratę czas nie jest dla prezentera żadnym lekarstwem, co zresztą otwarcie przyznaje:

Niestety nie jest prawdą, że czas leczy rany. Codziennie o nim myślę, do tej pory nie skasowałem jego numeru telefonu ze swojej komórki. Nie potrafię.

pikio.pl

Pożegnanie ojca

Żegnaj Kochany Tato. Czuwaj nade mną jak do tej pory. Dziękuję, że jestem. Razem z Tobą odchodzi część mnie. Tęsknię za Tobą – takimi słowami Krzysztof Ibisz żegnał swojego ukochanego ojca.

Pogrzeb Władysława odbył się 27 lutego 2019 roku. Poprzedzony był uroczystą mszą świętą, którą odprawiono w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego i Św. Faustyny w Warszawie.

 

Wciąż utrzymują dobre relacje: KRZYSZTOF IBISZ Z BYŁĄ ŻONĄ NA KOLACJI. TO ZDJĘCIE MÓWI SAMO ZA SIEBIE

Uderzające podobieństwo: TAK DZIŚ WYGLĄDA STARSZY SYN KRZYSZTOFA IBISZA! PODOBNY DO OJCA JAK DWIE KROPLE WODY

KK