Wszyscy słyszeli o tym, jak lojalne są psy wobec swoich właścicieli. Napisano o tym książki, artykuły, kręcono nawet filmy. Koty też nie są niewrażliwe. Opowiemy teraz jedną wspaniałą historię na ten temat.

 

google

Miasto Szuja jest częścią rosyjskiego regionu Iwanowo. Chociaż jest stare, jest małe – tylko 58 tysięcy ludzi.

W centrum, w starym, prawie zrujnowanym domu mieszkała pewna emerytka. Już dawno temu pochowała ukochanego męża. Dzieci dorosły i teraz mieszkają w różnych miastach kraju. Tak więc nasza bohaterka żyła sama, choć nie całkiem sama, a ze starym kotem Wasylem.

Aby nie siedzieć w czterech ścianach, kobieta podjęła pracę, aby zapewnić sobie dodatkowe dochody. Oczywiście nie jako sprzedawczyni, to jest już trudne w jej wieku, a sprzątaczka, co jest równie trudne, jak praca sprzedawczyni.

Każdego dnia na kilka godzin pozwalała kotu na spacer poza domem . Biegał tam, gdzie chciał, a wieczorem czekał na właścicielkę w pobliżu ogrodzenia. Wędrował po domu. Wieczorem, widząc właścicielkę, natychmiast otrzymywał pyszny smakołyk w nagrodę.

Ale kiedyś kobieta nie przyszła. W pracy zachorowała. Karetka zabrała ją do szpitala z powodu udaru.

kielce.wyborcza.pl

Najpierw leczenie, potem długa rehabilitacja.

Kot Wasyl, gdy zwykle czekał w pobliżu ogrodzenia, pozostał w tym samym miejscu.

Minął dzień. Kot został zauważony przez jedną kobietę, współczującą. Martwiła się i zaczęła przynosić mu jedzenie. Wszyscy myśleli – albo kot komuś zginął, albo został wyrzucony z mieszkania.

Na szczęście po siedmiu dniach emerytka przyszła trochę do siebie po udarze. Mogła już trochę rozmawiać. Kiedy odwiedziła ją sąsiadka, pacjentka bardzo poprosiła ją o znalezienie Wasilija i udzielenie mu schronienia, do czasu zwolnienia emerytki ze szpitala.

Przyjaciółka zastosowała się do prośby. Ku jej zaskoczeniu znalazła kota przy płocie. Nigdzie nie uciekł.

Warto zauważyć, że kot znał tę kobietę, więc poszedł do niej bez oporu. Jednak został tylko na noc! Każdego ranka drapał drzwi, prosił ją, aby go wypuściła, by znów zajął swoje stanowisko przy znajomym ogrodzeniu.

Kiedy chora babcia dowiedziała się, że jej kot żyje i ma się dobrze, a ona nie czekała na niego przy wejściu do ich wspólnego domu, została przeniesiona na inny oddział. Miała silną motywację, by jak najszybciej wyzdrowieć i przytulić swojego wiernego Wasilija.

Tak więc tydzień później lekarze mogli pozwolić jej pójść do domu.

W końcu wróciła ze szpitala do domu. Cicho, ale radośnie. Kot zobaczył ją z daleka i podskoczył ze szczęścia. Ta kobieta zaczęła jeszcze bardziej doceniać Wasilija. Rzeczywiście, w przywróceniu jej dobrego samopoczucia jest także jego udział. Być może najbardziej znaczący.

 

 

Sprawdź także: Kobieta myślała, że woda utknęła jej w uchu, ale się myliła. Lekarze odkryli, że bóle głowy spowodowane były stworzeniem, które zamieszkało w jej uchu

Oferujemy: Bezdomny kot nie czekał i sam znalazł właściciela! Ta historia porusza do łez